Pierwszą z polskich par w turnieju męskim był duet Igor Ciemachowski - Kacper Taudul. Podjął walkę z holenderską parą Boermans/Brouwer: w pierwszym secie Polacy przegrali 18:21, ale w drugiej partii było już gorzej i skończyło się nieco wyższą porażką.
Po nich na boisku centralnym w Starych Jabłonkach pokazali się Szymon Beta i Artem Besarab. Ubiegłoroczni wicemistrzowie świata do lat 21 trafili w pierwszym meczu na parę z Francji Bassereau/C. Aye. Rywale od początku pierwszego seta wypracowali sobie jednak sporą przewagę. Polacy przegrali dwa sety odpowiednio do 16 i 15.
- Najtrudniejszym przeciwnikiem byliśmy dla siebie my sami. Rywal był z topowego levelu, ale zagraliśmy z dużo większym respektem do niego niż powinniśmy. To skutkowało wieloma błędami, które normalnie nam się nie zdarzają. Mentalnie jeszcze nie dojrzeliśmy do tego poziomu, za mało spotkań rozegranych na takim poziomie. Aczkolwiek wiemy już, z czym to się je, i będziemy starać się poprawiać te błędy na następny raz - podkreśla Beta w rozmowie z Interia Sport.
Obrońcy tytułu bezlitośni dla Polaków. Cztery porażki polskich duetów, osiem przegranych setów
Od bardzo trudnego spotkania turniej rozpoczęła kolejna młoda para z Polski - Aleksander Czachorowski i Jakub Krzemiński. Po drugiej stronie siatki stanął duet Mol/Sorum, obrońcy tytułu sprzed roku. Zderzenie z mistrzami okazało się dość bolesne, bo polscy siatkarze zdołali zdobyć w pierwszym secie tylko 10, a w drugim osiem punktów.
- Przeciwnicy postawili ciężkie warunki. Wiadomo, z kim graliśmy, to światowa czołówka. Ale to nie przeciwnik stanowił problem, stanowiła go nasza gra. To, co mogliśmy zrobić w swoich elementach, nie zadziałało tak, jak powinno - ocenia w rozmowie z Interia Sport Krzemiński.
Serii polskich porażek nie przerwał mecz duetu Piotr Kantor - Filip Lejawa. Im na inaugurację turnieju przyszło się zmierzyć z duetem z Austrii. I to para Hammarberg/Berger była w tym spotkaniu zdecydowanie lepsza. Pierwszą partię wygrała 21:14, w drugiej zaczęła od prowadzenia 6:0. I choć Polacy zdołali wyrównać, to jednak ostatecznie Austriacy wygrali 21:13.
Na zwycięskiego seta w wykonaniu polskich siatkarzy przyszło czekać do ostatniego meczu pierwszego dnia turnieju. Michał Bryl i Bartosz Łosiak to najwyżej klasyfikowana polska para, olimpijczycy z Paryża. W pierwszym meczu zagrali z parą Dillier/Fluckiger. Po kilku minutach wypracowali sobie trzypunktową przewagę, którą potrafili powiększyć przed końcem pierwszej partii. Bryl dobrze spisywał się przy siatce, "Biało-Czerwoni" wygrali 21:15.
Michał Bryl i Bartosz Łosiak "odczarowali" mistrzostwa Europy dla polskich par
Wieczorny mecz przyciągnął na trybuny zdecydowanie najwięcej kibiców. W drugim secie nadal oglądali zaciętą rywalizację. Kiedy jednak Łosiak w trudnej sytuacji poradził sobie na prawym skrzydle, polska para odskoczyła na dwa punkty przy stanie 13:11. I tej przewagi już nie wypuściła. Atak Bryla dał polskiej parze wygraną 21:17 i zamknął mecz w dwóch setach. To oznacza pewny awans do fazy pucharowej i walkę o pierwsze miejsce w grupie.
Porażki nie przekreślają szans polskich duetów na awans do kolejnej rundy. W czwartek zagrają o trzecie miejsca w grupach, co również daje szansę kontynuowania turnieju w dodatkowej rundzie pucharowej. Transmisje meczów ME w siatkówce plażowej na antenach Polsatu Sport.
Wyniki polskich siatkarzy w pierwszych meczach fazy grupowej ME
Ciemachowski/Taudul - Boermans/Brouwer 0:2 (18:21, 15:21)
Beta/Besarab - Bassereau Aye C. 0:2 (16:21, 15:21)
Czachorowski/Krzemiński - Mol A./ Sorum C. 0:2 (10:21, 8:21)
Kantor/Lejawa - Hammarberg/Berger T. 0:2 (14:21, 13:21)
Łosiak/Bryl - Dillier/Fluckiger 2:0 (21:15, 21:17)
Ze Starych Jabłonek Damian Gołąb















