Polska siatkarka jest nadzieją reprezentacji. Tak mówi o pracy z Lavarinim
Rok 2025 to ich dominacja na polskich boiskach. Siatkarki DevelopResu Rzeszów potwierdziły ją, zdobywając w Katowicach AL-KO Superpuchar Polski. To nie ma być jednak wcale koniec ich sukcesów. - Nasz cel to wygrać każde z trofeów - podkreśla Julita Piasecka, która ma być nową gwiazdą zespołu. I wykorzystać w tym celu doświadczenia z reprezentacji Polski. Przyjmująca jasno wskazuje, co dała jej praca z selekcjonerem Stefano Lavarinim.

Puchar Polski, pierwsze mistrzostwo kraju, a teraz jeszcze AL-KO Superpuchar Polski - rok 2025 zapisze się złotymi zgłoskami w historii DevelopResu Rzeszów. W środę w Katowicach zespół z Podkarpacia skompletował pierwszą tzw. potrójną koronę i potwierdził dominację w kraju.
Ukraińska siatkarka została kapitan mistrzyń Polski. Sukces, a potem taka deklaracja
Rzeszowianek nie zdołał powstrzymać ŁKS Commercecon Łódź, choć zespół notowany niżej od mistrzyń Polski i tak zdołał się im postawić, a nawet urwać seta. Ale to Switłana Dorsman, nowa kapitan DevelopResu, mogła unieść puchar.
- To mój pierwszy sezon w Rzeszowie, a rozpoczynamy go tak dobrze. Dla mnie, dla kapitana, to duża radość. ŁKS zagrał bardzo dobrze, walczył o każdą piłkę i to był dla nas ciężki mecz. Jestem jednak bardzo zadowolona ze zwycięstwa, wszystkie dziewczyny walczyły i pokazały dobrą siatkówkę - podkreśla środkowa.
32-letnia siatkarka z Ukrainy to jedna z nowych twarzy w rzeszowskiej ekipie. Po dwóch trofeach z poprzedniego sezonu klub opuściły trzy środkowe z Agnieszką Korneluk na czele. Z DevepolPresu odeszła też podstawowa atakująca Sabrina Machado i przyjmująca Monika Lampkowska, do niedawna występująca pod panieńskim nazwiskiem Fedusio.
Dorsman została wybrana kapitan drużyny, ale też z miejsca wywalczyła sobie miejsce w składzie. Po triumfie w Katowicach odważnie mówi o celach na najbliższe miesiące.
W tym sezonie chcemy wygrać wszystko. To będzie trudne, ale myślę, że nasza drużyna może to zrobić. Mam nadzieję, że tak będzie
Siatkówka. Julita Piasecka kandydatką na nową gwiazdę DevelopResu Rzeszów
Dużych ambicji nie kryje również Julita Piasecka. Ona także trafiła do DevelopResu tego lata i już po kilku pierwszych meczach mogła cieszyć się z pierwszego trofeum w nowym klubie. W spotkaniu o AL-KO Superpuchar Polski zdobyła 15 punktów, o jeden więcej od Dorsman.
- To bardzo budujące, ale to dopiero początek sezonu i mamy wiele elementów, nad którymi powinniśmy pracować. Mam nadzieję, że to jeden z pierwszych pucharów w tym sezonie. Nasz cel to wygrać każde z trofeów. Mam nadzieję, że nasz zespół będzie na tyle walczyć każdego dnia, by móc to zrobić - podkreśla przyjmująca.
Rzeszowianki są faworytem i po czterech meczach były liderem tabeli TAURON Ligi, choć zanotowały w niej już pierwszą porażkę z PGE Budowlanymi Łódź. To właśnie te dwie drużyny wydają się dysponować najmocniejszym składem. O ile jednak łodzianki od czterech lat prowadzi ten sam trener Maciej Biernat, o tyle DevelopRes ma nowego szkoleniowca.
Cesar Hernandez ostatniego lata doprowadził reprezentację Francji do ćwierćfinału mistrzostw świata, a niemal prosto z turnieju w Tajlandii przyjechał do Rzeszowa. Na razie jeszcze układa zespół po swojemu, ale jego siatkarkom brakuje stabilizacji formy.
- Cały czas budujemy siebie jako drużynę. Zagrałyśmy ostatnio bardzo dobre spotkanie z Radomką, które było poprzedzone bardzo złym spotkaniem w Łodzi. Jeszcze trochę falujemy i szukamy siebie, ale mam nadzieję, że to dobra droga. Cały czas jeszcze się docieramy, jest dużo nowych zawodniczek. Ale to bardzo fajne: poznawanie siebie w tych wszystkich sytuacjach i uczenie się siebie nawzajem. Mam nadzieję, że będzie tylko lepiej - ocenia Piasecka.
Nadzieja kadry jasno o pracy ze Stefano Lavarinim. Pierwszy taki rok
Dla 23-letniej siatkarki ostatnie miesiące są pełne nowych wrażeń. Nie tylko związanych z klubem, ale i reprezentacją Polski. Przyjmująca po raz pierwszy w karierze spędziła bowiem całe lato z seniorską kadrą. Znalazła się w 14-osobowym składzie, który trener Stefano Lavarini zabrał ze sobą na mundial.
Ostatecznie w Tajlandii była rezerwową i rzadko pojawiała się na boisku, ale wcześniej dostała sporo szans w Lidze Narodów. Mierząca 189 cm siatkarka pozostaje jedną z największych nadziei polskiej kadry. Jasno wskazuje, co zyskała po sezonie pod skrzydłami Lavariniego.
- Dużo doświadczenia i cierpliwości, może jeszcze więcej pewności siebie. To był zaszczyt, żeby być przez cały ten czas z kadrą, na pierwszych dla mnie mistrzostwach świata. Na pewno pod kątem doświadczenia to było super - akcentuje Piasecka.
Rzeszowianki po środowym triumfie w Katowicach pojechały prosto na północ Polski. Już dziś czeka je bowiem kolejny mecz, klasyk TAURON Ligi - rywalizacja z LOTTO Chemikiem Police. Początek meczu o godz. 17.30, transmisja w Polsacie Sport 1.












