Polscy siatkarze walczyli o półfinał. I już są pod ścianą
To była pierwsza odsłona polsko-włoskiej rywalizacji w europejskich pucharach. Debiutant w międzynarodowej stawce, zespół Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa, rozpoczął walkę w ćwierćfinale Pucharu Challenge. Częstochowianie dotąd w pucharach wyłącznie wygrywali, ale tym razem przyjechał do nich zespół z Włoch - Allianz Milano. I mecz zakończył się już po trzech setach.

Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa w tym sezonie w PlusLidze zupełnie zawodzi. Zajmuje ostatnie miejsce, wygrał tylko trzy mecze. Europejskie puchary to jednak zupełnie inna historia.
W debiutanckim występie na europejskiej scenie - w pucharach wielokrotnie występował najbardziej znany historycznie klub z Częstochowy, czyli AZS - drużyna do wtorku spisywała się bez zarzutu. Wyeliminowała rywali ze Słowenii i Hiszpanii, wygrywając z nimi po dwa mecze.
Zanotowała więc w Pucharze Challenge więcej zwycięstw niż w lidze. Ale tym razem przyjechał do niej znacznie poważniejszy rywal.
Polski zespół był niepokonany w pucharach. Ale w pierwszym secie nie wykorzystał szansy
Allianz Milano zajmuje w tabeli włoskiej SuperLegi siódme miejsce, do Polski przyleciał nieco osłabiony, ale z gwiazdami. Od początku dobrze prezentował się Ferre Reggers, drugi najlepiej punktujący zawodnik ligi włoskiej, wschodząca gwiazda belgijskiej siatkówki. Za rozegranie odpowiadał Fernando Kreling, podstawowy zawodnik reprezentacji Brazylii.
Włosi objęli prowadzenie 12:9, ale gospodarze zaczęli odrabiać straty. Siatkarze z Mediolanu utrzymywali się na czele, ale niewiele brakowało, by w ostatniej chwili set wymknął im się z rąk. Przy stanie 24:23, kiedy dobrą obroną popisał się Bartłomiej Ostój, Częstochowianie mieli w górze kontratak. Szansy nie wykorzystał Patrik Indra, długą akcję i całego seta wygrali goście.
W trzecim to polski zespół jednak minimalnie prowadził. Rywale popełniali sporo błędów w polu zagrywki. Gospodarze zaczęli jednak odpowiadać tym samym. A kiedy włoski blok powstrzymał na siatce Bartłomieja Lipińskiego, Allianz Milano prowadził 17:15. W końcówce różnica wzrosła do trzech punktów, w dodatku po stronie gospodarzy pojawiły się problemy z przyjęciem. Włosi wygrali 25:20.
Siatkarze z Częstochowy w trudnej sytuacji. Włosi blisko półfinału Pucharu Challenge
Częstochowianie próbowali odmienić losy meczu w trzecim secie. Rozpoczęli od prowadzenia 3:1. Potem wygrywali już 7:4 i trener rywali Roberto Piazza przerwał grę. Ale przewaga gospodarzy sięgnęła czterech punktów. Nie potrafili jej jednak utrzymać.
Siatkarze z Włoch doprowadzili do remisu 13:13. Po chwili zaskoczyli siatkarzy z Częstochowy zagrywką i zyskali dwa punkty przewagi. W końcówce zablokowali atak Indry, nie zatrzymywał się zaś Reggers. Allianz Milano wygrał 25:21, zamykając mecz w trzech setach.
Druga odsłona polsko-włoskiej rywalizacji zostanie rozegrana w Pucharze CEV. JSW Jastrzębski Węgiel zagra z Gas Sales Bluenergy Piacenza. Rewanżowe spotkanie Częstochowian 18 lutego w Mediolanie. Jeśli marzą o awansie, muszą wygrać 3:0 lub 3:1, a potem zwyciężyć w tzw. złotym secie.













