Partner merytoryczny: Eleven Sports

Polscy siatkarze walczą o ważne trofeum. Tu znów może paść rekord

Dwóch siatkarzy w żółtych koszulkach obejmuje się na hali sportowej, podczas gdy po prawej stronie, przy siatce, trzech zawodników w biało-czerwonych strojach obserwuje piłkę lecącą ponad siatką.
Wilfredo Leon i jego Bogdanka LUK Lublin są faworytami pierwszego półfinału TAURON Pucharu Polski. W drugim Asseco Resovia zagra z PGE Projektem WarszawaGrzegorz Wajda/Reporter/PAP/Darek DelmanowiczPAP/East News

Zobacz również:

    Siatkarze z Warszawy próbują od trzech lat. A teraz zagrają z "dream teamem"

    Kolejny raz jesteśmy w finałach Pucharu Polski. Z tego już się cieszymy. Na naszej drodze stoi drużyna złożona z gwiazd, ale każdy dzień meczowy jest inny. Dyspozycja zawodników może sprawić, że będziemy mogli pokonać przeciwnika. Nie wiem jak, ale będziemy starali się wygrać z drużyną z Rzeszowa
    mówi Interia Sport Damian Wojtaszek, libero i kapitan PGE Projektu.

    Mistrzowie Polski są zmęczeni. Po drugiej stronie rewelacja sezonu

    Grając tyle meczów, przy tak długich podróżach, mamy swoje problemy - jak każdy zespół. To normalne. Nie można powiedzieć, że jesteśmy faworytem. Wiemy, co robić, żeby wygrywać. Jak w każdym meczu, musimy szanować przeciwnika
    mówi Interia Sport trener Bogdanki LUK Stephane Antiga.

    Zobacz również:

    Marcin Janusz: Byliśmy zdecydowanym faworytem, ale cieszy to, że takie mecze nas nie paraliżują. WIDEOPolsat SportPolsat Sport
    Zawodnik siatkarski w jasnozielonym stroju z numerem 18 dynamicznie reaguje podczas rozgrywki, otoczony innymi graczami na tle boiska sportowego.
    Damian Wojtaszek jest w tym sezonie kapitanem PGE Projektu WarszawaPiotr MatusewiczEast News
    Dwóch siatkarzy w sportowych strojach podczas meczu, jeden z nich gestykuluje, na tle widać siatkę i kibiców.
    Wilfredo Leon (z prawej) w barwach Bogdanki LUK LublinGrzegorz Wajda/REPORTEREast News
    Trzech siatkarzy w białych i zielonych koszulkach drużyny Indykpol AZS Olsztyn znajduje się na boisku tuż przy siatce, jeden z nich energicznie unosi rękę do góry, wyrażając radość lub dopingując zespół, obok siatki widoczni są rywale i sędzia.
    Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn, z prawej Jan HadravaArtur Szczepanski/REPORTEREast News