Polscy siatkarze brutalnie sprowadzeni na ziemię w MŚ. "Zostaliśmy zbici"
Takiego obrotu spraw mało kto się spodziewał. Po bardzo dobrej fazie grupowej Klubowych Mistrzostw Świata siatkarze Aluron CMC Warty Zawiercie w półfinale trafili na Osaka Bluteon. I w spotkaniu z drużyną z Japonii nie mieli żadnych szans. Rywale rozbili wicemistrzów Polski w trzech setach, a siatkarze z Zawiercia w dosadnych słowach podsumowali swój występ. Jasno wypowiedzieli się też na temat rywali.

W fazie grupowej Aluron CMC Warta Zawiercie wygrała komplet meczów, pokonując dwie drużyny z Brazylii i jedną z Kataru. To pozwoliło polskim siatkarzom zająć pierwsze miejsce w grupie i trafić w półfinale Klubowych Mistrzostw Świata na teoretycznie słabszego przeciwnika.
Tyle że Osaka Bluteon z Japonii okazała się niezwykle wymagającym rywalem. Już w pierwszym secie srebrni medaliści azjatyckiej Ligi Mistrzów zdominowali zawiercian, wygrywając 25:17.
Porażka polskich siatkarzy w półfinale KMŚ. Jakub Popiwczak podsumował ją jasno
W drugiej partii było nieco lepiej, choć Warta przegrała końcówkę i całego seta 23:25. W trzecim secie japoński zespół udowodnił, że tego dnia był zdecydowanie lepszy od rywali z Polski. Wygrał 25:19 i szybko zakończył spotkanie.
"Zostaliśmy zbici, szczególnie pierwszy, trzeci set. Nie mieliśmy nic do powiedzenia. Nasza siatkówka dzisiaj nie zachwyciła. Szkoda drugiego seta, mieliśmy okazję chociaż się zaczepić. Jakby było 1:1, to też może wrzuciłby trochę piachu w tryby Japończyków, ale trzeba im oddać, że po prostu byli zdecydowanie lepsi" - skomentował przed kamerą Polsatu Sport Jakub Popiwczak.
Libero Warty i reprezentacji Polski mocno docenił dyspozycję siatkarzy z Osaki, którzy pokazali się z dobrej strony niemal we wszystkich elementach.
"Może byliśmy zbyt spięci, może za bardzo chcieliśmy. Ale z drugiej strony mam wrażenie, że trochę brakowało nam argumentów siatkarskich. Z drugiej strony to był kawał dobrej siatkówki. Jak zagrywaliśmy, świetnie przyjmowali, jak świetnie atakowaliśmy, fantastycznie bronili" - podkreśla polski siatkarz.
"Wytłumaczenia nie mam". Ale Aluron Warta Zawiercie ma jeszcze szansę na medal
W meczach fazy grupowej siłą polskiego zespołu była zwłaszcza zagrywka. W sobotnim półfinale przyniosła im trzy punkty, ale nie sprawiała zawodnikom z Japonii zbyt wiele problemów.
Niespodziewanie wysoką porażkę Warty dosadnie podsumował również Bartosz Kwolek, przyjmujący zawiercian. Mistrz świata z 2018 r. z 11 zdobytymi punktami był pod tym względem najlepszy w zespole, ale i to niewiele dało.
Wytłumaczenia nie mam, zagraliśmy po prostu bardzo słabo. Przede wszystkim w zagrywce nie zrobiliśmy żadnej krzywdy, wszystkie dogrania mieli perfekcyjne. Brizard mógł się bawić i to robił. Zagraliśmy po prostu bardzo słaby mecz
Mimo wszystko siatkarze z Zawiercia nie muszą skończyć Klubowych Mistrzostw Świata z pustymi rękami. W niedzielę o godz. 19 zagrają bowiem o brązowy medal.
Ich rywalem będzie przegrany z drugiego półfinału, w którym Sir Sicoma Monini Perugia zagra z Volei Renata. Transmisja meczu Warty o medal w Polsacie Sport 1, relacja tekstowa i "na żywo" w Interia Sport.









![Slavia Praga - Barcelona. O której mecz Ligi Mistrzów? [TRANSMISJA NA ŻYWO]](https://i.iplsc.com/000M7RLVOEWE80BM-C401.webp)




