Reklama

Reklama

Polak po thrillerze w Lidze Mistrzów: Nie pamiętam tak dziwnego meczu

W środowym hicie siatkarskiej Ligi Mistrzów Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przegrała po tie-breaku z włoskim Cucine Lube Civitanova. Po meczu środkowy Norbert Huber przyznał, że nie pamięta tak dziwnego spotkania.


Obie ekipy wygrywały bowiem na zmianę kolejne sety, w większości ze sporą przewagą. Fani siatkówki mogli być więc zachwyceni poziomem spotkania, choć ci z Polski spędzili wieczór w gorszych nastrojach. Tie-break należał bowiem do Włochów, którzy wygrali w nim 15:12.

ZAKSA przegrała z Lube po "dziwnym meczu"

- Nie pamiętam, żeby rozgrywał takie dziwne spotkanie. Po drugiej stronie był dobry zespół. Te sety, które przegraliśmy, źle rozpoczynaliśmy. Zdarzało nam się przegrywać już trzema-czterema punktami i potem wciąż graliśmy, ale już nie do końca i rywale nam odjeżdżali. W tych setach, które dobrze rozpoczynaliśmy, byliśmy górą - przyznał w rozmowie z Polsatem Sport Norbert Huber.

- W tym meczu było wszystko. Były bloki, wybloki, asy, fajne obrony... Było dużo fajnych, o których można mówić przez długi, długi, długi czas. Na pewno jest niedosyt i przeświadczenie, że mogliśmy więcej zrobić, ale mądry Polak po szkodzie - dodał. 

Reklama

ZAKSA stoczyła zaciętą walkę w Lidze Mistrzów

Klasę rywala docenił także rozgrywający Marcin Janusz, który pochwalił przy tym wolę walki, jaką zaprezentowała ZAKSA.

- To są światowej klasy zawodnicy i grają już na tym poziomie od wielu lat. Miało być ciężko i było ciężko, ale cieszy to, że powalczyliśmy. Oczywiście były momenty, gdy nie dali nam dojść do głosu i narzucili taki poziom, że trudno nam było grać. Cierpliwie przetrwaliśmy te momenty, a gdy mieliśmy swoje okazje, wykorzystywaliśmy je. Była szansa na coś więcej dzisiaj, ale musimy się cieszyć z tego, co jest - przyznał 27-latek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje