Reklama

Reklama

PlusLiga: Resovia postraszyła Skrę

W pierwszym meczu półfinałowym PlusLigi siatkarze PGE Skry Bełchatów pokonali Asseco Resovię 3:1 (14:25, 25:19, 25:20, 25:19). Obrońcy tytułu prowadzą w rywalizacji do trzech zwycięstw 1-0.

Przed prezentacją zespołów minutą ciszy uczczono pamięć ofiar prezydenckiego samolotu, który rozbił się 10 kwietnia pod Smoleńskiem.

Rozgrywane w Łodzi mecze Ligi Mistrzów z udziałem PGE Skry ogląda z trybun po kilkanaście tysięcy widzów. Znacznie gorzej jest z frekwencją na ligowych spotkaniach mistrzów Polski. Poniedziałkowy pojedynek z Asseco Resovią nie zapełnił trzytysięcznej hali w Bełchatowie.

Mecz rozpoczął się znakomicie dla gości, którzy w pierwszym secie zdeklasowali rywali. Rzeszowianom wychodziło praktycznie wszystko, a zawodnicy PGE Skry wyglądali tak, jakby po raz pierwszy w życiu wyszli na ligowy parkiet. Goście bezlitośnie wykorzystywali liczne błędy bełchatowian i bez problemów wygrali seta 25:14. Nastroje popsuła im jednak kontuzja Aleha Akhrema, który przy stanie 15:10 dla Asseco doznał urazu stawu skokowego prawej nogi.

Reklama

W pierwszej partii rozpędzony zespół z Rzeszowa nie odczuł zejścia Akhrema, jednak w kolejnych jego brak był już widoczny. Bełchatowianie obudzili się z letargu i pokazali, że nie zamierzają przegrać we własnej hali.

Najlepszym zawodnikiem meczu został wybrany Miguel Falasca z PGE Skry.

Drugi mecz półfinałowy PGE Skra - Asseco Resovia odbędzie się we wtorek w Bełchatowie.

Po meczu powiedzieli:

Trener Asseco Resovii Ljubomir Travica: "Na początku koncentracja i gra była dobra. Szkoda zmarnowanej szansy. To mogła być najlepsza okazja do pokonania Skry. Szkoda nie tylko wyniku, ale też kontuzji Aleha, który może już nie wystąpić do końca play off".

Szkoleniowiec PGE Skry Bełchatów Jacek Nawrocki: "Tak to jest, że trenerzy raz narzekają na to, że jest za dużo grania, a innym razem na to, że przerwy są zbyt długie. Ta ostatnia wyraźnie nam zaszkodziła. Do meczu nie podeszliśmy tak skoncentrowani, jak rywal i miało to odbicie w przebiegu pierwszego seta. Później było już lepiej".

PGE Skra Bełchatów - Asseco Resovia 3:1 (14:25, 25:19, 25:20, 25:19)

PGE Skra Bełchatów: Miguel Falasca, Stephane Antiga, Marcin Możdżonek, Mariusz Wlazły, Michał Winiarski, Daniel Pliński, Piotr Gacek (libero) oraz Maciej Dobrowolski, Jakub Novotny, Bartosz Kurek.

Asseco Resovia: Grzegorz Kosok, Mikko Oivanen, Aleh Akhrem, Wojciech Grzyb, Rafael Redwitz, Krzysztof Gierczyński, Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Marcin Wika, Ivan Ilić, Paweł Papke, Łukasz Perłowski.

Czytaj również:

Stelmach: Nie potrafimy się pozbierać

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne