Reklama

Reklama

PLS: Walka o złoto

Zbliżamy się do końca rozgrywek o mistrzostw Polski siatkarzy. W piątek rozpocznie się najważniejsza rywalizacja. W walce o tytuł mistrza Polski zmierzą się Skra Bełchatów i PZU AZS Olsztyn.

Wielcy przegrani w półfinałach - Pamapol Domex AZS Częstochowa i Jastrzębski Węgiel zagrają o brązowy medal mistrzostw Polski.

Reklama

Coraz bliżej rozstrzygnięcia w rywalizacji o utrzymanie w PLS. Siatkarzom AZS PWSZ Nysa brakuje już tylko jednej wygranej, aby w przyszłym sezonie występować w najwyższej klasie rozgrywkowej.

W cieniu tych wydarzeń toczyć się będzie walka o miejsce piąte - Politechnika Warszawa kontra Mostostal Azoty Kędzierzyn Koźle, a także o siódmą lokatę - Polska Energia Sosnowiec zmierzy się z Resovią.

Program meczów III rundy play off:

Finał (do trzech zwycięstw):

Skra Bełchatów - PZU AZS Olsztyn piątek godz. 18.30 (transmisja w Polsacie Sport), sobota godz. 13.00 (transmisja w TV4)

Wielki finał. Zagrają w nim najmocniejsze zespoły pod względem finansowym, organizacyjnym i kadrowym w Polsce. Skra ma już na koncie Puchar Polski (zwycięstwo w finale z PZU AZS Olsztyn) i marzy jej się podwójna korona. Ogromną ochotę ma mistrzostwo Polski mają także podopieczni Grzegorza Rysia. Powtórzenie wyniku sprzed roku (wicemistrzostwo Polski) raczej ich nie zadowala.

Zdaniem trenera PZU AZS kluczem do wygrania rywalizacji będzie przynajmniej jedna wygrana w Bełchatowie i na to liczą siatkarze z Olsztyna. Jest to możliwe. Dokonał tego Jastrzębski Węgiel, to czemu nie mają tego zrealizować wicemistrzowie Polski.

W obu zespołach aż roi się od byłych i obecnych reprezentantów Polski. Miejmy nadzieję, że oba zespoły wzniosą się na wyżyny swoich umiejętności i zaprezentują grę godną finału mistrzostw Polski.

Bardzo ciekawie zapowiada się także rywalizacja indywidualna na poszczególnych pozycjach.

Rozgrywający:

Andrzej Stelmach - Paweł Zagumny

Obaj ogromnie doświadczeni. Mają na swoim koncie wiele występów w reprezentacji. Gra o wielką stawkę nie jest im obca. Można być pewnym, że nie "spalą się" w finale PLS. Umiejętności obu rozgrywających na podobnym poziomie. Wiele będzie zależało, jak przyjmować będą ich koledzy. Przy dobrym odbiorze możemy się spodziewać zarówno ze strony Stelmacha jak i Zagumnego ciekawych akcji.

Atakujący:

Mariusz Wlazły - Paweł Papke

Młodość kontra doświadczenie. Atakujący z Olsztyna wrócił do swojej wysokiej formy, co udowodnił w półfinałowych meczach z Pamapolem. Pewny punkt drużyny. Paweł Zagumny w trudnych chwilach często kieruje właśnie do "Papkina", a ten nie zawodzi. Obojętne czy ma przed sobą pojedynczy, podwójny czy potrójny blok. Pewny punkt zespołu.

Mariusz Wlazły gra jeszcze w kartkę. Wspaniałe mecze, przeplata słabszymi występami, ale 22-letni zawodnik ma jeszcze do tego prawo. Niewątpliwie jeden z najbardziej utalentowanych siatkarzy. Mały plusik po stronie atakującego Skry za zagrywkę, którą potrafi siać popłoch w szeregach rywala.

Środkowi:

Radosław Wnuk - Marcin Nowak

Obecny sezon obaj mają bardzo dobry. Wnuk znakomicie radzi sobie w zarówno w ataku jak i bloku. Najsłabszym elementem w wykonaniu Wnuka jest zagrywka.

Nowak wyraźnie odżył w Olsztynie. Jest filarem zespołu. Coraz lepiej rozumie się z Paweł Zagumnym. Rozgrywający PZU AZS często wystawia do najwyższego polskiego siatkarza. W bloku Nowak spisuje się równie dobrze. Największy postęp środowy z Olsztyna poczynił jednak na zagrywce.

Robert Szczerbaniuk - Wojciech Grzyb

Szczerbaniuk to uznana firma. Ogromne doświadczenie. Zawodnik, który jak na środkowego nie jest może gigantem (199 cm), ale nadrabia to szybkością w poruszaniu się przy siatce i "czytaniem" gry rywala. W ataku ze środka myli się niezmiernie rzadko. Dodatkowo dysponuje dobrą zagrywką.

Już w poprzednim sezonie Grzyb prezentował się bardzo dobrze. Obecne rozgrywki tylko potwierdzają, że praca na treningach przynosi efekty. Trudno znaleźć słabe punkty w grze Grzyba. Zarówno w ataku, bloku i zagrywce pewny punkt PZU AZS Olsztyn. Jednak Szczerbaniuk przewyższa Grzyba doświadczeniem.

Przyjmujący:

Piotr Gruszka - Michał Ruciak

Zdecydowanie na korzyść Gruszki. Jeden z najlepszych polskich siatkarzy w ostatnich latach. Wielokrotny reprezentant Polski. Od jego postawy w dużej mierze zależy gra Skry. Zdarzają mu się słabsze występy. Jednak w wielkim finale na pewno da z siebie wszytko.

Ruciak wydaje się, że odzyskuje formę, którą zachwycał grając w... Skrze. W sezonie zasadniczym nie mógł się odnaleźć, jednak w play off spisuję się już zdecydowanie lepiej. Czyżby pomogła mu w tym zmiana koloru włosów?

Robert Milczarek - Mark Siebeck

Młodemu przyjmującemu Skry nie można odmówić talentu, jednak Milczarek najlepiej radzi sobie w szybkiej, kombinacyjnej grze. Zdecydowanie gorzej, gdy ma wystawioną wysoką piłkę na skrzydło. Rywale Skry często zagrywają właśnie na niego i zapewne tak będzie pewnie grał Olsztyn. Jak sobie poradzi Milczarek? Kto wie czy od jego postawy nie będzie zależało bardzo wiele. Siebeck w przyjęciu zagrywki nie błyszczy, ale w ataku i bloku jest zawsze groźny.

Libero:

Krzysztof Ignaczak - Paweł Kuciński

Ignaczak to w chwili obecnej najlepszy libero w Polsce. Świetny w obronie, trochę gorzej w przyjęciu. Doświadczenie na pewno pomaga Ignaczakowi w grze. Dyryguje poczynaniami kolegów w defensywie. Kuciński to solidny gracz, ale do "Igły" trochę mu brakuje. Odbiór serwisu na poziomie Ignaczaka. W obronie wypada gorzej.

Typ INTERIA.PL - 3:2 i 3:1

o 3. miejsce (do trzech zwycięstw):

Pamapol Domex AZS Częstochowa - Jastrzębski Węgiel piątek godz. 19.00, sobota godz. 18.00

Po znakomitej grze w rundzie zasadniczej sezonu, chyba Pamapol złapał zadyszkę. Przegrana rywalizacja w półfinale z PZU AZS Olsztyn w trzech meczach. Duże pretensje mogą mieć do siebie podopieczni Edwarda Skorka zwłaszcza za drugi mecz w Częstochowie, kiedy wygrywali w setach 2:1, a w czwartej partii już 16:11, a mimo to przegrali mecz 2:3.

Wydaje się, że był to kluczowy moment rywalizacji. Jednak zawodnikom spod Jasnej Góry należą się duże brawa. Przed sezonem mało kto przypuszczał, że będą walczyć o medale, a są bardzo blisko powtórzenia osiągnięcia sprzed roku.

Zmiany kadrowe w Jastrzębiu okazały się zbyt duże, żeby myśleć o obronie mistrzowskiego tytułu i dlatego walka o trzecie miejsce należy uznać za sukces. Igor Prielożny potwierdził, że zna się na swoim fachu. Po fatalnym początku prowadzony przez niego zespół grał coraz lepiej. Może gdyby sezon trwał o miesiąc, dwa dłużej, to może właśnie siatkarzy z Jastrzębia zobaczylibyśmy w finale PLS. Jednak w finale zagra kto inny, a Jastrzębiu pozostała walka o brąz.

Typ INTERIA.PL - 3:1 i 3:1

o 5. miejsce (do dwóch zwycięstw):

AZS Politechnika Warszawa - Mostostal Azoty Kędzierzyn Koźle sobota godz. 17.00

Mimo, że na zakończenie sezonu zasadniczego Mostostal zajął niższe miejsce niż "Inżynierowie", ale to właśnie podopieczni Rastislava Chudika wydają się być faworytem tej rywalizacji,. Dla Mostostalu oznaczałoby to krok naprzód w porównaniu z poprzednim sezonem.

Typ INTERIA.PL - 2:3

o 7. miejsce (do dwóch zwycięstw):

Resovia - KP Polska Energia Sosnowiec sobota godz. 18.00

Oba zespoły zapewniły sobie utrzymanie i to był dla nich najważniejsze. Zarówno działacze w Rzeszowie jak i Sosnowcu już myślą o przyszłym sezonie. Siatkarze jednak muszą dokończyć rozgrywki zanim udadzą się na zasłużone urlopy.

Sosnowiczanie chyba chcą po prostu dograć sezon do końca. Siatkarze Resovii będą walczyć o jak najlepsze miejsce dla siebie i swoich wspaniałych kibiców, którzy wspierali ich najtrudniejszych chwilach.

Typ INTERIA.PL - 3:1

o 9-10. miejsce (do czterech zwycięstw)

AZS PWSZ Nysa - Górnik Radlin piątek godz. 18.00, ew. sobota godz. 17.00

Stan rywalizacji 3-1.

Siatkarzy Górnika Radlin w piątym barażowym meczu przeciwko AZS-owi PWSZ Nysa poprowadzi Dariusz Luks. Zastąpił on w tym tygodniu Andrzeja Brzezinkę.

Luks odszedł z Górnika do Jokera Piła w grudniu. Z tym drugim zespołem awansował z Serii B do Polskiej Ligi Siatkówki. Gdy jego poprzedni klub znalazł się w trudnej sytuacji, byli pracodawcy zwrócili się do Dariusza Luksa z prośbą o pomoc.

- Nie mogłem odmówić w takiej sytuacji - powiedział Dariusz Luks. - Nie jestem pracownikiem Górnika. Zostałem po prostu wynajęty".

Pokonany w parze AZS PWSZ - Górnik spadnie do Serii B. Wygrany zmierzy się w kolejnym barażu o prawo gry w Polskiej Lidze Siatkówki w sezonie 2005/2006 z Gwardią Wrocław (druga w Serii B w tym sezonie).

Typ INTERIA.PL - 2:3 i 3:1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama