Reklama

Reklama

PLS: Skra lepsza od Pamapolu

Skra Bełchatów pokonała we własnej hali AZS Pamapol Częstochowa 3:1 w niedzielnym spotkaniu kończącym zmagania 7. kolejki Polskiej Ligi Siatkówki.

Po tym zwycięstwie podopieczni Ireneusza Mazura awansowali na drugie miejsce w tabeli.

Spotkania tych drużyn w obecnym sezonie nazywane są "meczami z podtekstami" ponieważ bełchatowianie wyeliminowali wicemistrzów Polski z Pucharu Polski, a ponadto w barwach Skry gra czterech byłych częstochowian.

W dwóch pierwszych setach zdecydowanie dominowała Skra. W pierwszej partii bełchatowianie, po ataku Adama Nowika, prowadzili już 19:11 i spokojnie zwyciężyli 25:18. Nieco większy opór częstochowianie stawiali Skrze w drugim secie i prowadzili nawet 12;9, by później stracić jednak 6 pkt z rzędu i przegrywać 12:15. Po chwili było już 21:16, gdy atak skończył Michał Ruciak i stało się jasne, że po dwóch partiach bełchatowianie obejmą prowadzenie 2:0.

Reklama

Role odwróciły się w trzecim secie. Po początkowym remisie Pamapol AZS uzyskał przewagę i po bloku Arkadiusza Gołasia prowadził nawet 17:11. Gdy wydawało się, że zwycięstwo częstochowian jest pewne, siatkarze Skry zerwali się do walki i doprowadzili do remisu 17:17. W końcówce seta dwa asy serwisowe posłał jednak Gołaś i częstochowski zespół doprowadził do stanu 2:1.

Kolejną partię Skra rozpoczęła od szybkiego prowadzenia 5:2 i wygrywała długo, aż wreszcie Pamapol doprowadził do remisu 17:17. Gdy jednak po kilku minutach po raz kolejny kapitalnie zaatakował Ruciak i było 22:19, kibice w hali nie mieli już wątpliwości, że Skra nie wypuści z rąk zwycięstwa.

Trener Skry Ireneusz Mazur podkreślił po meczu dobrą postawę rozgrywającego bełchatowskiej drużyny Andrzeja Stelmacha. - Andrzej przez tydzień był chory, ale nie przeszkodziło mu to, by zagrać bardzo dobrze. Siatkówka to gra błędów, a ponieważ my popełniliśmy ich mniej, to wygraliśmy.

Szkoleniowiec Pamapolu AZS Edward Skorek chwalił Skrę, że potrafiła wykorzystać słabość jego drużyny. - Szkoda tylko, że w ostatniej partii, w bardzo ważnym momencie, ktoś na trybunach użył gwizdka i zmylił moich zawodników. Nie tłumaczy nas to jednak, ponieważ byliśmy słabsi.

Wyniki 7. kolejki PLS:

niedziela

Skra Bełchatów - Pamapol AZS Częstochowa 3:1 (25:18, 25:20, 21:25, 25:21)

Skra - Stelmach, Ruciak, Szulik, Kalnins, Bąkiewicz, Nowik, Ignaczak (libero) oraz Maciejewicz, Wnuk

Pamapol - Oczko, Winiarski, Jurkiewicz, Szymański, Gierczyński, Gołaś, Panas (libero) oraz Woicki, Kokociński, Szewiński

sobota

PZU AZS Olsztyn - Ivett Jastrzębie Borynia 3:1 (19:25, 25:18, 25:23, 25:17)

KP Polska Energia Sosnowiec - AZS Politechnika Warszawa 3:0 (25:19, 25:17, 25:20)

Gwardia Wrocław - Mostostal Azoty Kędzierzyn Koźle 0:3 (23:25, 13:25, 22:25)

BBTS Siatkarz Original Bielsko-Biała - NKS Nysa 3:2 (29:27, 18:25, 25:19, 22:25, 15:13).

Dowiedz się więcej na temat: kolejka | Bełchatów | Częstochowa | skra bełchatów | Skra

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje