Reklama

Reklama

PGE Skra Bełchatów ćwiczy bez pierwszego trenera

Dopiero w połowie września ekipa siatkarzy PGE Skry Bełchatów będzie trenowała w komplecie. Na razie zajęcia odbywają się bez trenera Jacka Nawrockiego i trzech zawodników: Michała Winiarskiego, Wytze Kooistry i Dejana Vincicia.

Zajęcia wicemistrzów Polski prowadzą drugi trener Maciej Bartodziejski i trener przygotowania fizycznego Daniel Lecouna. Nawrocki natomiast w Cetniewie przygotowuje juniorską reprezentację Polski do finałowego turnieju mistrzostw Europy, który rozpocznie się 24 sierpnia. Na razie nie wiadomo, kiedy szkoleniowiec wróci do klubu.

- Na pewno zaraz po tym, jak zakończymy z reprezentacją grę w mistrzostwach. Oby to było jak najpóźniej - powiedział Nawrocki.

Mistrzostwa kończą się 4 września. Do tego czasu z zespołem PGE Skry będzie już Winiarski, który ma wznowić treningi na początku przyszłego tygodnia. Dłużej przyjdzie poczekać na Kooistrę i Vincicia, którzy ze swoimi reprezentacjami przygotowują się do turniejów kwalifikacyjnych do mistrzostw Europy.

Reklama

- W pełnym składzie spotkamy się prawdopodobnie dopiero w połowie września. Nie wpłynie to jednak na przygotowania zespołu do sezonu. Wszyscy w klubie wiedzą, co mają robić i praca idzie zgodnie z planem. Jesteśmy już przyzwyczajeni do tego, że poszczególni zawodnicy rozpoczynają okres przygotowawczy na różnych jego etapach i z różnych pułapów. Wiemy, jak sobie z tym radzić - wyjaśnił Nawrocki.

Trener PGE Skry żałuje jedynie tego, że do zespołu późno dołączy Vincić, który jest nowym rozgrywającym.

- To kluczowa pozycja, więc dobrze by było, żeby Dejan miał więcej czasu na zgranie z resztą drużyny. W tej chwili jest jednak ze swoją reprezentacją i musimy się z tym pogodzić - dodał.

Vincicia nie ma jeszcze w Bełchatowie, ale wiadomo już, z jakim numerem będzie grał w nadchodzącym sezonie. Słoweński rozgrywający wybrał "dziewiatkę", która do tej pory należała do Konstantina Cupkovicia. Ten ostatni - jako jedyny z dotychczasowych zawodników - zdecydował się przed nowym sezonem zmienić numer i "dziewiątkę" zamienił na "ósemkę". Z "siedemnastką" będzie natomiast grał Kubańczyk Yosleyder Cala - drugi, obok Vincicia, nowy gracz w kadrze PGE Skry.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy