Reklama

Reklama

Ola Przybysz dla INTERIA.PL

Aleksandra Przybysz jest jedną z najlepszych siatkarek zespołu włoskiej Serie A2 Rebecchi Rivergaro Piacenza. Po 20. kolejkach drużyna reprezentantki Polski jest wiceliderem rozgrywek z dużymi szansami na awans do Serie A.

W kilku ostatnich spotkaniach polska przyjmująca prezentowała się słabiej, jednak w ostatnim ligowym meczu przeciwko Marche Metalli Castelfidardo zdobyła 14 punktów. Czy to oznacza powrót Przybysz do formy do której przyzwyczaiła swoich fanów?

Reklama

- Wcześniejsza słabsza forma nie była wynikiem żadnego urazu, po prostu... słabiej grałam. Być może zmęczenie psychiczne sezonem. Mam jednak nadzieję,że ten okres jest już za mną i teraz będzie tylko lepiej - wyjaśniła INTERIA.PL reprezentantka Polski.

- Jednak ekipa z Castelfidardo niespodziewanie wygrała 3:1. Porażka kosztowała Was utratę pozycji lidera, a przecież w pierwszym meczu bez trudu wygrałyście na wyjeździe 3:0. Co się stało? Czy rywalki były tak dobre, czy akurat zespół Rebecchi Rivergaro miał słabszy dzień?

- Przed sezonem nikt w klubie nie stawiał nam za cel awansowanie do Serii A1 i nie robią tego w dalszym ciągu. Myślę,że wszyscy zaczęli myśleć o awansie dopiero w momencie gdy zaczęłyśmy wygrywać i prawie cały czas prowadzić w tabeli. Ostatni mecz... wpadka, słabszy dzień? Trudno mi powiedzieć. Na pewno nie spodziewałyśmy się, że tak to się skończy. Zespół z Castelfidardo grał naprawdę dobrze, my natomiast miałyśmy problemy z atakiem. Ostatecznie wygrały przeciwniczki.

- Jakie są największe atuty Rebecchi Rivergaro Piacenza, a nad czym musicie jeszcze popracować na treningach?

- Myślę,że naszym atutem jest blok. Mamy 5 wysokich zawodniczek. Niestety ja się do nich nie zaliczam - przyznaje uśmiechem Ola - Średnio w meczu robimy 14pkt. A wady? Myślę,że w dalszym ciągu musimy dużo pracować nad atakiem, bo procentowo nie jest najlepiej w tyme elemencie.

Które zespoły będą najgroźniejsze w walce o awans do Serie A?

- Trudne pytanie, ponieważ praktycznie 8 pierwszych zespołów ma szansę, gdyż są to zespoły mocne i wyrównane. Jednak uważam, że najgroźniejsze będą Megius Padwa i Orginal Marines Arzano.

- Jak w porównaniu z Serie A2 wypada polska liga i jakie są największe różnice?

Największą różnicą jest to, że występuje 15 zespołów tym samym jest więcej meczów do rozegrania. Poza tym praktycznie każdy zespół może wygrać z każdym, jak było to w naszym przypadku. Uważam, że tutaj liga jest bardziej wyrównana. Osobiście bardzo się cieszę, że mogę tutaj grać, a poziom jest naprawdę wysoki. Mówię to, bo wiele osób myśli, że Serie A2 to jak nasza 2 liga. A to nie jest prawda.

- Przejście ze Stali Bielsko-Biała do Rebecchi Rivergaro Piacenza osłabiło wyraźnie zespół mistrzyń Polski. Nie udało się wyjść z grupy w Lidze Mistrzyń, w lidze też zdarzają się słabsze mecze.

- Uważam, że dziewczyny w Lidze Mistrzyń wypadły znakomicie. Zabrakło niewiele, ale pokazały się z bardzo dobrej strony wygrywając z najlepszymi zespołami w Europie. W lidze natomiast idzie BKS-owi już coraz lepiej. Miały słabsze mecze, ale kto ich nie ma. Nie można wygrywać wszystkiego. Liczy się wynik końcowy,a ja wierzę, że obronią tytuł mistrzyń Polski. Tego im życzę i będę trzymała mocno kciuki. Oczywiście, śledzę na bieżąco wyniki. Mam dostęp do internetu, poza tym grałam tam 5 lat i kilka z dziewczyn to moje przyjaciółki. Utrzymujemy ze sobą cały czas kontakt telefoniczny i listowy.

Dowiedz się więcej na temat: awans | liga | Serie A

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje