Nowe otwarcie w polskim sporcie. Była siatkarka chce wytyczyć nowy szlak
Od miesiąca prowadzi zespół mistrzyń Polski. Jest jedyną kobietą na tym stanowisku w TAURON Lidze, ale również w całej europejskiej czołówce. Jelena Blagojević po latach gry w Polsce chce wytyczyć nową ścieżkę dla kobiet na stanowiskach trenerów, a właściwie trenerek siatkarskich drużyn."Dla nas też jest miejsce w tym sporcie" - podkreśla Blagojević, z którą zgadzają się wciąż aktywne siatkarki.

W trakcie akcji swojego zespołu skacze przy linii bocznej. Czasami robi krok w tył, jakby wręcz rozpędzała się do ataku z drugiej linii. Po Jelenie Blagojević widać, że karierę na boisku zakończyła ledwie w poprzednim sezonie.
Ten rozpoczęła w roli asystentki Cesara Hernandeza. Wróciła do DevelopResu Rzeszów, klubu, w którym spędziła sześć lat. Miała zbierać trenerskie szlify u boku Hiszpana, który był m.in. selekcjonerem reprezentacji Korei Południowej, a obecnie prowadzi Francję.
Ale już w lutym Serbka sama musiała wejść w buty pierwszej trenerki. Klub zdecydował o rozstaniu z Hernandezem i powierzeniu zespołu mistrzyń Polski trenerskiej debiutantce.
"To coś, co bardzo chcę robić. Wszystko wydarzyło się bardzo szybko i wielu rzeczy jeszcze nie ogarnęłam, ale cieszę się każdym dniem. Przede mną fajne wyzwania, a ja lubię wyzwania i odpowiedzialność" - zaznacza Blagojević.
Była siatkarka w nowej roli. Ważny apel. "Dla nas też jest miejsce"
37-letnia Serbka ma olbrzymie siatkarskie doświadczenie. Oprócz Polski występowała w klubach z Francji, Włoch, Turcji, a nawet Chin. Z kadrą zdobyła brązowy medal igrzysk olimpijskich w Tokio, dwa razy wygrała mistrzostwa Europy.
I jeszcze jako czynna zawodniczka dołączyła do sztabu szkoleniowego reprezentacji Serbii. Wraca zresztą do niego w zbliżającym się sezonie kadrowym, gdy będzie pomagać Zoranowi Terziciowi. Bo choć odnalazła się także w roli ekspertki w Polsacie Sport, to jednak stawia właśnie na karierę szkoleniową.
"Jestem w klubie, który daje mi wsparcie, od tej strony jest więc łatwiej. Lubię to, co robię. Codziennie jest coś nowego, codziennie dużo się uczę" - podkreśla Blagojević.
Pracy z Serbką uczą się też siatkarki z Rzeszowa. Kobieta w roli pierwszego trenera to bowiem w siatkówce na najwyższym poziomie wciąż rzadkość. Blagojević jest jedyną kobietą na tym stanowisku w całej TAURON Lidze, liczącej przecież 12 zespołów. Trenerek próżno było też szukać wśród ćwierćfinalistów Ligi Mistrzyń, z którą DevelopRes pożegnał się po środowym meczu z Eczacibasi Stambuł.
Mężczyźni mają niemal monopol na trenowanie czołowych zespołów. W ubiegłorocznych mistrzostwach świata w Tajlandii wystąpiły aż 32 reprezentacje, a tylko jedną z nich kierowała kobieta - Bułgarki prowadziła Antonina Zetowa. W całej historii pierwszej reprezentacji Polski głównymi trenerami byli wyłącznie mężczyźni.
Ale Blagojević chce wytyczyć nowy szlak kobietom w roli pierwszych szkoleniowców.
Mam nadzieję, że się to zmieni. Czytałam, że nieważne, czy chłopak, czy dziewczyna. Ale w siatkówce jednak tych kobiet nie ma. Mam nadzieję, że ten mój pierwszy krok pomoże dziewczynom się odważyć. Myślę, że dla nas też jest miejsce w tym sporcie
"To sport, któremu dałyśmy dużo zdrowia, dużo czasu spędziłyśmy na boisku. Myślę, że jest sporo dziewczyn, które chciałyby trenować, tylko brakuje im odwagi. Mam nadzieję, że to się zmieni i w przyszłości będziemy widzieć ich więcej" - wskazuje Blagojević.
Jelena Blagojević przeciera szlak. "Może kobieta kobietę bardziej zrozumie?"
W Polsce pod tym względem zmiany powoli zaczynają się w kadrach młodzieżowych. Reprezentację do lat 18 trenuje Joanna Staniucha-Szczurek. Nominację do prowadzenia kadry z rocznika 2014 odebrała niedawno Dominika Leśniewicz, mistrzyni Europy z 2003 roku.
"Kobiety bardziej są obecne jako fizjoterapeutki. Mało jest kobiet i fajnie byłoby, gdyby było ich trochę więcej. Może kobieta kobietę bardziej zrozumie? Myślę, że to byłoby coś na plus" - mówi Interia Sport Katarzyna Wenerska.
Rozgrywająca DevelopResu Rzeszów i reprezentacji Polski od miesiąca pracuje pod okiem Blagojević. I wskazuje na największe wyzwania, jakie stoją przed debiutującą trenerką.
"Trochę zmieniłyśmy system blok-obrona. Nie było jednak też wiele czasu, by za dużo zmieniać. Przez cały sezon falowałyśmy, więc trzeba było spróbować to ustabilizować. Tak naprawdę najważniejsze przed nami i po tym będzie można oceniać" - podkreśla siatkarka.
Pierwsze rozczarowanie, ale kolejny cel już blisko. DevelopRes Rzeszów mierzy w mistrzostwo
W sukces Blagojević mocno wierzy Magdalena Stysiak. Gwiazda reprezentacji Polski i Eczacibasi po ostatnim meczu w Rzeszowie serdecznie wyściskała się z Blagojević, z którą przed laty była w jednym klubie, w Chemiku Police.
"Jelena po tylu latach grania w siatkówkę na to zasługuje. Była jedną z topowych zawodniczek. Z jej informacjami, karierą siatkarską, na pewno dużo przekazuje jajo trenerka. Mam nadzieję, że kiedyś będzie mi dane zagrać w prowadzonym przez nią zespole. Występowałyśmy we dwie jako zawodniczki, teraz role trochę się pozmieniały. Bardzo bym chciała, zobaczymy. Wielkie gratulacje dla Jeleny, bo robi świetną robotę" - uważa Stysiak.
Sama Blagojević po odpadnięciu z Ligi Mistrzyń przeżyła pierwsze trenerskie rozczarowanie. Mimo wszystko drużyna pod jej wodzą postawiła się jednak gigantowi ze Stambułu w pierwszym meczu, a drugi potrafiła nawet wygrać - ale już po tym, jak Eczacibasi zapewniło sobie miejsce w Final Four.
Przed Serbką teraz kolejne wyzwanie, walka o mistrzostwo Polski. DevelopRes już w ten weekend kończy fazę zasadniczą, a po kilku dniach rozpoczyna ćwierćfinały. Ale trenerka nie ukrywa, że martwi ją przepaść, jaka dzieli aktualnie polskie zespoły od gigantów klubowej siatkówki z Turcji i Włoch.
"Życzę sobie, by w Polsce albo w naszym zespole grały takie zawodniczki, jak Dana Rettke czy Magda Stysiak. Ostatnio dużo myślę o takich rzeczach i mam nadzieję, że to się zmieni, że zaczniemy wprowadzać trochę więcej pieniędzy do damskiej siatkówki. Zawsze próbuję być pozytywna, ale widzę cały czas kroki w tył, a nie do przodu. Kiedy byłam młodsza, gra w polskiej lidze to było coś wow. Ciężko było się dostać" - ocenia Blagojević.
Ostatni mecz fazy zasadniczej DevelopRes Rzeszów rozegra w sobotę z ŁKS Commercecon Łódź. Początek o godz. 12.30, transmisja w Polsacie Sport 1.
Damian Gołąb















