Niepokonani rywale polegli z kretesem. Polscy siatkarze miażdżą w pucharach, jest awans
Siatkarze JSW Jastrzębskiego Węgla po latach rywalizacji w Lidze Mistrzów w tym sezonie chcą podbić Puchar CEV. W swoim pierwszym dwumeczu byli faworytem i nie zawiedli. Po wyjazdowej wygranej z MAV Foxconn Szekesfehervar zapewnili sobie awans do kolejnej rundy w rewanżu przed własną publicznością. Cel zrealizowali już po dwóch wygranych setach, ale w trzecim również wręcz znokautowali rywali.

JSW Jastrzębski Węgiel w poprzednim sezonie zdobył brązowy medal Ligi Mistrzów. Po czwartym miejscu w PlusLidze z poprzedniego sezonu tym razem rywalizuje jednak w Pucharze CEV. Pierwszym przeciwnikiem Jastrzębian został MAV Foxconn Szekesfehervar.
W lidze węgierskiej rywale JSW są jednym z faworytów, nie przegrali jeszcze ani jednego meczu, wszystkie wygrywając 3:0. I w pierwszym pucharowym spotkaniu z polską drużyną byli w stanie postawić się faworytom.
Puchar CEV. JSW Jastrzębski Węgiel nie dał szans rywalom w pierwszym secie
"Wydaje mi się, że spodziewaliśmy się łatwego meczu. A tu każda drużyna w pierwszych rundach będzie grać 120 procent tego, co może. I to nas trochę zaskoczyło w pierwszym i drugim secie" - komentował Nicolas Szerszeń, przyjmujący JSW.
Ostatecznie jednak Jastrzębianie wygrali na Węgrzech 3:1 i przed rewanżem byli w komfortowej sytuacji. Do awansu potrzebowali tylko dwóch wygranych setów.
Drużynę prowadzoną przez trenera Andrzeja Kowala nieco osłabiły choroby. Szkoleniowiec nie skorzystał w podstawowym składzie ze środkowego Antona Brehme i libero Maksymiliana Graniecznego. Ale w pierwszym secie osłabień nie było tego widać. Jastrzębianie szybko objęli prowadzenie 10:5 i trener rywali poprosił o przerwę.
Gospodarze dominowali w ataku i powiększali przewagę. Ostatecznie skończyli w pierwszej partii aż 72 procent ataków - przy zaledwie 31-procentowej skuteczności rywali. Po dwa bloki zanotowali Michał Gierżot i Łukasz Usowicz, JSW rozbił rywali 25:12.
Polscy siatkarze z awansem. Dwa szybkie ciosy, Węgrzy bez szans
Drugi set też od początku szedł po myśli gospodarzy. Szybko odskoczyli na cztery punkty. I choć zdarzały im się przestoje, to raz po raz błyszczeli efektownymi zagraniami. Prowadzenie 14:10 dał im przyjmujący Michał Gierżot, zagrywką pomógł Nicolas Szerszeń.
Tym razem przewaga Jastrzębian nie była tak miażdżąca, ale i tak dopięli swego. W ostatniej akcji pomógł challenge, polski zespół wygrał 25:18 i zapewnił sobie awans do kolejnej rundy Pucharu CEV.
Na trzeciego seta polska drużyna wyszła już w nieco przemeblowanym składzie. Na rozegraniu pojawił się Joshua Tuaniga, na przyjęciu Miran Kujundzić, a na środku ostatecznie także Brehme. Mimo zmian Jastrzębianie i tak rozpoczęli jednak mocno, od prowadzenia 6:2.
W kolejnych minutach trzeciej partii tylko je powiększali. Zmian sporo było u Węgrów, drużyna z Szekesfehervaru dała szansę młodszym zawodnikom. Po stronie gospodarzy na końcówkę pojawił się jeszcze przyjmujący Adrian Staszewski, szansę debiutu otrzymał powołany do składu awaryjnie atakujący Michał Kiersnowski.
Jastrzębianie znów wygrali wysoko, 25:12, pieczętując wygraną 3:0. Rywalem JSW w kolejnej rundzie Pucharu CEV będzie zwycięzca rywalizacji w parze austriacko-fińskiej. W dwumeczu walczą SK Zadruga AICH/DOB i AKAA Volley.






![Real Sociedad - FC Barcelona. Gdzie i o której obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000M7EQT0LY2DQKO-C401.webp)




