Reklama

Reklama

Niemczyk: Zawsze wierzę w wygraną

- Po drugim secie myślałem tylko o tym, by wygrać trzeciego i pozostać w grze. Byłem zły, bo zabrakło nam konsekwencji i dlatego zaczęły się problemy. Na szczęście zmiana taktyki przyniosła efekty - powiedział na łamach "Rzeczpospolitej" trener polskich siatkarek Andrzej Niemczyk. W decydującym o awansie do mistrzostw świata meczu biało-czerwone pokonały Bułgarię 3:2.

- Zawsze wierzę w wygraną. Taki mam charakter. Jeśli przegrywamy, grając to, co mieliśmy grać, nie mam do dziewczyn pretensji. Winę biorę na siebie. Gorzej, gdy nie realizują moich poleceń. Wtedy jestem zły, nawet gdy wygrywamy - dodał szkoleniowiec, który mimo wywalczenia awansu nie jest zadowolony z gry swoich podopiecznych.

- Na pewno nie pochwalę je za grę. Robiły zbyt wiele błędów. W pierwszych dwóch setach fatalnie serwowały i jeszcze gorzej przyjmowały. Później było lepiej, ale nie mam powodów do zachwytu. Nie daję po sobie poznać, że jestem zdenerwowany. Były jednak takie sytuacje, że byłem gotów Izę Bełcik zamordować, gdy dwa razy z rzędu zagrała nie tak, jak ustaliliśmy. Bułgarki nie wytrzymały ciśnienia. Chyba zbyt wcześnie uwierzyły w sukces. To je zgubiło - stwierdził Niemczyk.

Reklama

Za trzy tygodnie rozpoczynają się w Chorwacji mistrzostwa Europy, gdzie Polki będą bronić mistrzowskiego tytułu.

- Będziemy grać znacznie lepiej. Wreszcie będziemy mieli trochę czasu, by się przygotować. W meczu z Bułgarią graliśmy na 60 procent swoich możliwości. Liczę na medal. Będziemy na podium, to mogę obiecać - zakończył.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy