Reklama

Reklama

Nie żyje Miguel Angel Falasca, były zawodnik i trener Skry Bełchatów

Nie żyje Miguel Angel Falasca. Były zawodnik, a potem trener PGE Skry Bełchatów zmarł na atak serca – pisze hiszpański dziennik "Marca". Miał zaledwie 46 lat.

Falasca był w ostatnim czasie trenerem zespołu Saugella Monza. O jego śmierci poinformował jego przyjaciel Jose Luis Molto, z którym przed dwunastoma laty wywalczyli mistrzostwo Europy na turnieju w Rosji.

Jak twierdzi Molto, trener był na weselu i nagle źle się poczuł. Jak się potem okazało, miał zawał serca. Reanimacja nie przyniosła żadnego efektu.

Falasca był zawodnikiem Skry w latach 2008-2012. W tym czasie wywalczył trzy tytuły mistrza kraju. Jako trener pracował do 2016 roku.

Jak mówi Agustin Martin, prezes hiszpańskiej federacji siatkówki, śmierć byłego siatkarza "to najgorsza wiadomość, jakiej można się było spodziewać".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy