Informacja o śmierci Daniela Castellaniego pojawiła się w czwartek 25 czerwca na profilu argentyńskiej federacji w mediach społecznościowych.
"Z głębokim bólem Federacja Siatkówki Argentyńskiej ubolewa z powodu konieczności przekazania informacji o śmierci Daniela Castellaniego po długiej walce z poważną chorobą. W tym trudnym momencie towarzyszymy w żalu całej jego rodzinie, przyjaciołom i bliskim" - przekazano.
Urodzony w Argentynie szkoleniowiec miał 65 lat.
Daniel Castellani miał na koncie wiele sukcesów. W tym z reprezentacją Polski
Castellani najpierw sukcesy odnosił jako zawodnik, z kadrą Argentyny sięgnął m.in. po brąz igrzysk olimpijskich w Seulu. Karierę trenerską rozpoczynał także w swojej ojczyźnie, przez sześć lat prowadził reprezentację "Albicelestes". W 2006 roku zaczęła się z kolei jego przygoda z polską siatkówką, najpierw przepracował trzy sezony w Skrze Bełchatów (i to z powodzeniem, wygrał m.in. mistrzostwo kraju), z kolei w 2009 roku objął stery naszej reprezentacji. I jeszcze w tym samym roku poprowadził "Biało-Czerwonych" do historycznego, pierwszego złota mistrzostw Europy.
Przygoda Castellaniego z reprezentacją Polski nie potrwała długo, już rok później PZPS zakończył współpracę z Argentyńczykiem. Ten jednak jeszcze kilkukrotnie wracał do naszego kraju, w sezonie 2012/2013 pracował z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, w styczniu 2020 roku podpisał z kolei kontrakt z Indykpolem AZS-em Olsztyn. To był ostatni "polski" przystanek w jego bogatej karierze. Argentyńczyk później prowadził jeszcze Fenerhabce Stambuł i reprezentację Argentyny kobiet, swoją obfitującą w sukcesy karierę szkoleniową zakończył spędzeniem sezonu w Olympiakosie Pireus.
Smutna informacja o śmierci byłego szkoleniowca Polaków szybko dotarła do Gliwic, gdzie w czwartkowy wieczór "Biało-Czerwoni" zagrali w Lidze Narodów z Turkami. Obecny na miejscu dziennikarz Polsatu Sport Marcin Lepa ujawnił, że Castellani od dłuższego czasu zmagał się z nowotworem, dwa miesiące temu nastąpił nawrót choroby. Kilka dni temu 65-latek trafił do szpitala.
Zmarłego trenera wspominał m.in. były reprezentant Damian Dacewicz.
"To był bardzo dobry trener i bardzo dobry człowiek. Służył pomocą jako trener-nauczyciel. Dokładnie wiedział, jak szkolić zawodników, jak poprawiać nie tylko ich mental, ale też umiejętności i technikę " - powiedział w rozmowie z Polsatem Sport.
Wybitnego szkoleniowca pożegnano na oficjalnym profilu PlusLigi, gdzie przypomniano, że ten pracował w trzech polskich klubach.
Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci Daniela Castellaniego, wybitnego trenera i pasjonata siatkówki. Były szkoleniowiec, który pracował między innymi w Skrze Bełchatów, ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle, Indykpolu AZS-ie Olsztyn oraz reprezentacji Polski, odszedł w wieku 65 lat po długiej walce z chorobą. Trudno znaleźć słowa, jak wielka to strata dla siatkówki na całym świecie. Spoczywaj w pokoju, Trenerze!











