Reklama

Reklama

Mocne zarzuty wobec Heynena i Kubiaka. Jest odpowiedź

W ostatnim meczu fazy zasadniczej Ligi Narodów reprezentacja Polski po pięciosetowym boju uległa Francji, będąc już jednak pewna udziału w Final Four. Po spotkaniu gwiazdor „Trójkolorowych” Earvin N’Gapeth zarzucił selekcjonerowi naszej drużyny Vitalowi Heynenowi rasizm, a Michałowi Kubiakowi niecenzuralne obrażanie rywali. Belg zdążył już odnieść się do zarzutów.

Już w trakcie meczu pod siatką iskrzyło. Ostatecznie, po pięciosetowym boju, Francuzi wygrali 3:2, zapewniając sobie awans do Final Four. Prawdziwą bombę odpalił jednak dopiero po spotkaniu Earvin N'Gapeth, zarzucając Vitalowi Heynenowi rasizm. "Trener Polaków nazwał "czarnuchem" czarnoskórą osobę pracującą w "bańce" w Rimini. To był oczywisty objaw rasizmu! Są tego świadkowie. Nie mówię już o wielu obelgach, które padały z ust pana Kubiaka (sk....yny) podczas meczu z nami. Czy tacy ludzie powinni być częścią naszego środowiska?" - napisał w relacji na swoim profilu na Instagramie francuski gwiazdor.

Na odpowiedź Heynena nie trzeba było długo czekać. Belg zaprzeczył, jakoby takie zdarzenie miało miejsce. "Ten jeden raz chciałbym zareagować na to, co napisano w Internecie. Przez całe życie nikogo nie obraziłem w rasistowski sposób. Przeciwnie, wierzę, że wszyscy ludzie są równi, niezależnie od koloru skóry, religii czy pochodzenia" - napisał na Twitterze selekcjoner Polaków.

Reklama

Zarzuty pod adresem Polaków są bardzo poważne. Szczególnie, jeśli chodzi o selekcjonera "Biało-Czerwonych", bo FIVB, podobnie zresztą jak i inne sportowe federacje, są bardzo wyczulone na wszelkie przejawy rasizmu. Sprawa z pewnością będzie miała swój ciąg dalszy, choć część ekspertów uważa, że to tylko psychologiczna gra N'Gapetha przez Final Four, a przede wszystkim przed igrzyskami.

KK

Dowiedz się więcej na temat: Vital Heynen | reprezentacja Polski | Michał Kubiak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje