Mistrz Polski złożył zawiadomienie w prokuraturze. Podejrzenie poważnych nadużyć
Chemik Police w poprzednim sezonie stanął na skraju przepaści. Gdy z klubu wycofał się główny sponsor, Grupa Azoty, rozpoczęła się walka o to, by klub nie upadł. Aktualnie Chemik przygotowuje się do nowego sezonu, ale też prześwietla decyzje poprzednich władz klubu. Policzanie właśnie złożyli zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłego prezesa klubu. "Chodzi o znaczne kwoty, które mogą okazać się jeszcze wyższe" - komentuje Radosław Anioł, obecny sternik Chemika.

Chemik Police wpadł w finansowe tarapaty, kiedy stracił finansowanie Grupy Azoty. Państwowa spółka oficjalnie poinformowała o zakończeniu współpracy z siatkarskim klubem w marcu. Wówczas rozpoczęła się walka o utrzymanie Chemika na powierzchni. Nowym prezesem klubu został Radosław Anioł, a sezon - mimo sporych zaległości finansowych wobec siatkarek - udało się zakończyć kapitalnym wynikiem. Policzanki zdobyły mistrzostwo Polski.
Sytuacja finansowa klubu sprawiła jednak, że drużynę opuściły niemal wszystkie czołowe siatkarki. Jeszcze w środę Chemik poinformował, że z drużyną rozstaje się środkowa Iga Wasilewska. W kolejnym sezonie zespół będzie w dużej mierze oparty na młodych zawodniczkach i nie będzie go wśród faworytów do walki o medale.
Chemik walczy o przetrwanie, ale też prześwietla sytuację finansową z ostatnich lat. W klubie przeprowadzono audyt, który rekomendował zarząd Grupy Azoty, nadal powiązanej z Chemikiem, a także rada nadzorcza klubu.
Audyt w Chemiku Police wykazał nieprawidłowości. "Stwierdzono istnienie dwóch fikcyjnych umów"
Efektem audytu jest zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez byłego prezesa klubu. Chemik informuje o nim w komunikacie na swojej stronie internetowej.
Według zgłoszenia, były prezes, który odpowiadał za zarządzanie majątkiem klubu, nadużył udzielonych mu uprawnień i nie dopełnił obowiązków, co wyrządziło znaczną szkodę majątkową, wynoszącą co najmniej 227 tys. zł. Zdarzenie to kwalifikuje się jako przestępstwo z art. 296 kodeksu karnego
Sytuację, którą wykazał audyt, skomentował także Anioł, który stara się wyprowadzić klub na prostą.
- W wyniku kontroli stwierdzono istnienie dwóch fikcyjnych umów o pracę, które nie miały odzwierciedlenia w rzeczywistości. Chodzi o znaczne kwoty, które mogą okazać się jeszcze wyższe. Sytuacja finansowa, którą zostawił były prezes klubu, zmusiła nas do wycofania się z rozgrywek europejskich. Po objęciu stanowiska skoncentrowałem się na zabezpieczeniu budżetu klubu, poszukiwaniu nowych sponsorów i partnerów oraz ustabilizowaniu sytuacji finansowej - opisuje obecny prezes Chemika.
Klub z Polic zdołał ustabilizować sytuację na tyle, że przystąpi do nowego sezonu w TAURON Lidze. Mistrz Polski pierwszy mecz rozegra jednak jeszcze przed inauguracją ligi - 21 września w meczu o AL-KO Superpuchar Polski zmierzy się z BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała.












