Reklama

Reklama

Michał Masek: Chcieliśmy powalczyć mimo przeciwności losu

- Nastawialiśmy się, żeby powalczyć, mimo przeciwności losu. Dopadła nas jakaś grypa, przez którą nie mogły zagrać Marta Wójcik, Ewa Kwiatkowska, Ania Korabiec. Byłem bardzo zmartwiony przed tym meczem - przyznał po meczu ŁKS Commercecon Łódź - Savino Del Bene Scandicci (0:3) w 4. kolejce Ligi Mistrzyń trener łodzianek Michał Masek.


- Nastawialiśmy się, żeby powalczyć, mimo przeciwności losu. Dopadła nas jakaś grypa, przez którą nie mogły zagrać Marta Wójcik, Ewa Kwiatkowska, Ania Korabiec. Byłem bardzo zmartwiony przed tym meczem, bo Lucie Muhlsteinova dołączyła do nas niedawno i na treningach nie skoczyła jeszcze do bloku, a dziś musiała zagrać całe spotkanie. Muszę jednak oddać szacunek moim zawodniczkom. Niestety nie mamy Isabelle Haak, która przy równym wyniku potrafi zdobyć cztery punkty i jest po secie. To jest właśnie granie na tym najwyższym poziomie. Trzeba jednak pochwalić nasz zespół, w tym Lucie i Darię Szczyrbę. To jeden z naszych najlepszych transferów. Młoda zawodniczka, która się nie boi, jest bardzo skupiona na pracy. Dziś z jednym z najlepszych zespołów na świecie wykorzystała swoją szansę - analizował trener łodzianek.

Lucie Muhlsteinova, rozgrywająca ŁKS Commercecon Łódź, cieszyła się z powrotu do drużyny.
- Czułam się, jakbym wróciła do domu. Czuję się szczęśliwa, bo wróciłam do tego, co kocham. Dziś brakowało mi jeszcze pewności siebie, bo w zespole jestem dopiero tydzień. Dziś po drugiej stronie był zespół, który zmierza do Final Four LM, ale granie w tych rozgrywkach jest czymś niesamowitym i z każdym rywalem trzeba podjąć walkę - mówiła Czeszka.

- Podeszłyśmy bardziej pewne siebie do tego meczu, mimo naszych problemów zdrowotnych. Wszystkie jesteśmy +porozkładane+ przez chorobę. Mimo to były momenty, kiedy grałyśmy jak równy z równym, ale później pokazywała się Isabelle Haak, która atakowała nad nami na co nie było lekarstwa. Najważniejsze jest, żeby w LM wychodzić bez strachu przed rywalem. Trzeba grać tak, jak pokazała Daria Szczyrba, odważnie i nie zrażać się pomyłkami. O to chodzi, bo to daje doświadczenie - dodała Krystyna Strasz, libero ŁKS Commercecon.

Daria Szczyrba, utalentowana przyjmująca ŁKS Commercecon Łódź, dostała we wtorek szansę gry w pierwszym składzie.
- Było dużo emocji. Starałyśmy się, walczyłyśmy, ale Włoszki były lepsze. Byłyśmy dziś osłabione, ale nie ma co patrzeć, czy ktoś ma kontuzję, czy jest chory, tylko trzeba wyjść i walczyć. Cieszę się, że dostałam szansę zagrać w pełnym wymiarze - zakończyła siatkarka łodzianek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje