Reklama

Reklama

ME siatkarek. Sadurek: Mamy wciąż rezerwy w naszej grze

Polskie siatkarki w niedzielę zagrają w Łodzi z Hiszpanią o ćwierćfinał mistrzostw Europy. "Jesteśmy zdecydowanym faworytem tego spotkania, szczególnie teraz, po wygranej nad Włoszkami" - oceniła była reprezentantka kraju Milena Sadurek.


Reklama

Obecność Hiszpanek w 1/8 finale to pewna niespodzianka. Reprezentacja z Półwyspu Iberyjskiego miała ostatnio za sobą chude lata, ale w fazie grupowej w Bratysławie wyeliminowała Szwajcarki i zdecydowanie wyżej notowane Białorusinki.

"Mimo to jesteśmy zdecydowanym faworytem tego spotkania, szczególnie teraz, po wygranej nad Włoszkami. Trzeba postawić twarde warunki od samego początku meczu i nie pozostawić wątpliwości, kto jest lepszy. Ale też nie wolno bagatelizować rywalek, bo tu jedna porażka oznacza już wyeliminowanie z turnieju" - powiedziała PAP Sadurek.

To właśnie zwycięstwo nad Italią pozwoliło biało-czerwonym zająć drugą lokatę w grupie B, dzięki czemu uniknęły gry z Rosją w 1/8 finale. Sadurek przyznała, że Polki przeciwko wicemistrzyniom świata zagrały znakomite spotkanie.

"Po porażce z Belgia 2:3 wydawało nam się, że nie jesteśmy już w stanie odrobić tych punktów. Dziewczyny zagrały wręcz fantastycznie, czym też zaskoczyły Włoszki. Świetnie spisywaliśmy się w ataku i taki zespół chcielibyśmy oglądać w następnej rundzie. Komentuję od dwóch lat ligę włoską i nigdy nie widziałam, żeby włoski zespół popełnił tyle błędów własnych. A tych spotkań widziałam sporo. Tamtejsi trenerzy bardzo mocno są na to uczelni. Być może podeszły do meczu nieco rozluźnione, a gdy chciały już wrócić na swoje normalne tory, okazało się już za późno, bo my na to nie pozwoliliśmy" - podkreśliła.

Jej zdaniem duże rezerwy są w przyjęciu zagrywki, natomiast Polki solidnie prezentują się w ataku.

"Jeśli Asia Wołosz będzie miała lepiej dogrywane piłki, to jest w stanie grać szybko, bo jest do tego predystynowana. Dzięki temu blok rywalek będzie bardziej rozrzucony i łatwiej będzie atakować. Natomiast w ataku Malwina Smarzek-Godek trzyma wysoki poziom, z kolei Magda Stysiak czuje się coraz pewniej na boisku. Mimo młodego wieku, nie wstrzymuje ręki w ataku, a przecież to jest dla niej pierwszy sezon w reprezentacji. Trener Jacek Nawrocki dał jej szansę, a ona ją wykorzystuje" - podsumowała brązowa medalistka mistrzostw Europy z 2009 roku.

Polki spotkanie 1/8 finału z Hiszpanią rozegrają w niedzielę o godz. 20.30. W przypadku awansu, w ćwierćfinale zmierzą się ze zwycięzcą spotkania Niemcy - Słowenia, które także rozegrane zostanie w Łodzi. Pozostałe pojedynki 1/8 finału odbędą się w Ankarze, Bratysławie oraz Budapeszcie.

autor: Marcin Pawlicki

Dowiedz się więcej na temat: Milena Sadurek | ME siatkarek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje