Reklama

Reklama

ME siatkarek - Kozuch: Teraz musi być medal

Siatkarki Niemiec po raz drugi z rzędu awansowały do najlepszej czwórki mistrzostw Europy. Przed dwoma laty w Polsce zajęły miejsce tuż za podium. Kapitan niemieckiej drużyny Margareta Kozuch teraz liczy na medal.

Niemki w czwartek w Belgradzie wygrały w ćwierćfinale z Czeszkami 3:0. Mająca polski paszport Kozuch wierzy, że tym razem jej zespół stanie na podium.

Reklama

- Jak już się wywalczy półfinał, to potem zawsze liczy się na medal. W Polsce byłyśmy trochę smutne, zajmując czwarte miejsce. Jadąc do Belgradu nie myślałyśmy o konkretnych celach, chciałyśmy wygrać każdy kolejny mecz. Nie tylko zwycięstwo nad Serbią, ale także wygrane z Francją czy Ukrainą dały nam dodatkową wiarę, siłę i taką pozytywną energię - przyznała Kozuch, która w meczu z Czeszkami zdobyła 12 punktów.

- Mecz był bardzo trudny, choć może wynik tego nie odzwierciedla. Stawka spotkania była ogromna - kto przegra, odpada i wraca do domu, a kto wygra, gra dalej. Udało nam się przede wszystkim utrzymać koncentrację i przy naszej lepszej grze, można było wygrać jeszcze wyżej - dodała.

Niemki startowały w tegorocznym cyklu World Grand Prix, w którym zajęły dopiero 13. miejsce. W Serbii spisują się zdecydowanie lepiej.

- W Grand Prix nie grałyśmy najlepiej, ale trafiłyśmy też na bardzo mocnych rywali. Miałyśmy sporo czasu na treningi i na to, by wyeliminować braki. Przede wszystkim widać, że jesteśmy drużyną na boisku, udało nam się stworzyć taki +team spirit+, co się przekłada na dobrą grę - wyjaśniła Kozuch, która od nowego sezonu będzie reprezentować Atom Trefl Sopot.

O finał w sobotę Niemki zagrają z Włoszkami. - To będzie dla nas bardzo trudny mecz, ale na pewno stać nas na zwycięstwo - podsumowała kapitan niemieckiej reprezentacji.

Z Belgradu - Marcin Pawlicki

Dowiedz się więcej na temat: siatkówka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje