Reklama

Reklama

Matlak: To już chyba nie jest sensacja

Trener reprezentacji Polski siatkarek Jerzy Matlak wyraził umiarkowane zadowolenie po turnieju finałowym o Puchar Polski, w którym dość nieoczekiwanie triumfowała Organika Budowlani Łódź. Jego zdaniem, łódzki zespół w Poznaniu zaprezentował solidną siatkówkę.

- Wczoraj byłem zaskoczony, gdy Organika wygrała z Aluprofem, dziś już nie. Skoro wygrały po raz drugi z silnym zespołem, to już nie jest chyba sensacja - powiedział Matlak.

- Łodzianki pokonały nominalnie dwa najlepsze w Polsce zespoły. Były bardzo dobrze przygotowane do turnieju, zarówno pod względem mentalnym, taktycznym i fizycznym. Grały najlepiej ze wszystkich zespołów - podkreślił charyzmatyczny szkoleniowiec.

Zdaniem selekcjonera, z bardzo dobrej strony zaprezentowały się skrzydłowe Organiki - Karolina Kosek oraz Katarzyna Zaroślińska. Obie zawodniczki zostały też wyróżnione przez organizatorów - Kosek została MVP turnieju, a Zaroślińska najlepszą atakującą.

Reklama

- To nie są tak nowe zawodniczki, bo były już na zgrupowaniu kadry w ubiegłym roku. Cieszy mnie to, bo być może w przyszłości to one będą wypełniały luki w naszej reprezentacji. Jeżeli będą dalej tak się rozwijać i grać tak dojrzale, to może z tą naszą reprezentacją nie będzie tak źle. To również sygnał, że być może nasza kadra nie jest tak ograniczona, jak się wielu osobom wydaje, tylko do drużyn z Muszyny i Bielska. Okazuje się, że w Łodzi takich zawodniczek też nie brakuje - zauważył.

Matlak ocenił poziom spotkań turnieju finałowego za całkiem niezły. - Owszem, te trzy mecze miały swoje różne odcienie, ale były dość emocjonujące. Momentami było sporo dobrej siatkówki. Może nie jakiejś oszałamiającej, ale w porównaniu do ostatnich meczów ligowych, to w "Arenie" był dużo wyższy poziom - podsumował.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama