Reklama

Reklama

Marta Pluta: Nie obrażę się na trenera

W miniony weekend w poznańskiej "Arenie" siatkarki Organiki Budowlanych Łódź wywalczyły Puchar Polski oraz prawo gry w przyszłorocznej edycji elitarnej Ligi Mistrzyń.

- Powoli emocje związane z Pucharem Polski w Poznaniu opadają, ale nadal jestem niezmiernie szczęśliwa i trochę zaskoczona tym, co zrobiłyśmy wspólnie z dziewczynami w poznańskiej "Arenie". W lidze nam szło różnie. Raz lepiej, raz gorzej, a to dlatego, że nasza drużyna dopiero jest w budowie. Uczymy się grać ze sobą, swoich reakcji na boisku, a to co zrobiliśmy w niedzielę jest naprawdę super! Teraz powoli już myślimy o fazie play off i potyczkach z Piłą, bo chcemy też w lidze spróbować coś "ugrać" - powiedziała w rozmowie z INTERIA.PL rozgrywająca Organiki Marta Pluta.

Reklama

- Ja i reprezentacja? Pożyjemy, zobaczymy. To są decyzje trenera Jerzego Matlaka. Ja zapewniam, że każdą decyzję selekcjonera uszanuję. Codziennie staram się bardzo ciężko pracować, by odzyskać dawną formę, chociażby taką, jaką miałam kiedyś, grając w Kaliszu. Chce zawsze grać najlepiej jak potrafię. Jeśli trener zdecyduje się mnie powołać, to będzie wspaniale jeśli nie, to trudno. Ja się na niego obrażać nie będę. Wręcz przeciwnie. Będę trzymała za naszą drużynę narodową mocno kciuki. Grają tam w końcu wspaniałe dziewczyny. Dokonały fenomenalnej rzeczy na mistrzostwach Europy, będąc ich "czarnym koniem" - zauważyła zawodniczka. - Dziewczyny grają naprawdę fajną siatkówkę w tym składzie. A jeśli będzie kilka uzupełnień, to moim zdaniem może to tylko pomóc kadrze. Przekonamy się w maju, czy otrzymam powołanie" - dodała Pluta.

Przed siatkarkami Organiki Budowlanych Łódź faza play-off, w której na początku zmierzą się z nieobliczalną ekipą z Piły.

- Puchar Polski już za nami. Teraz powoli myślimy już o starciach z Piłą. Z niecierpliwością oczekujemy tych spotkań. Doceniamy klasę i siłę przeciwniczek, ale zdajemy sobie sprawę ze swojej własnej wartości, tym bardziej po ostatnim sukcesie. Myślę, że jak zagramy, tak jak w Poznaniu, to mamy szansę zajść bardzo daleko. Wszystko jednak w najbliższym czasie zweryfikuje boisko - zakończyła Pluta.

Łukasz Klin, Poznań

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

Organika Budowlani z Pucharem Polski

Kosek: Jezu, ja w to nie wierzę!

Matlak: To już chyba nie jest sensacja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne