Reklama

Reklama

Mariusz Wlazły leczy się igłami

- Jest parę mocnych drużyn, ale osiągnęliśmy ostatnio taki poziom, że mogę być spokojny o wyniki - powiedział w "Super Expressie" trener BOT Skry Bełchatów Daniel Castellani przed turniejem, którego stawką będzie Puchar Polski.

Trener bełchatowian ma do dyspozycji wszystkich zawodników. Nawet Mariusz Wlazły powoli zapomina o dokuczających mu skurczach mięśni.

Reklama

- Mariusz ma tak specyficzną budowę ciała, że najważniejsza dla niego jest stabilna praca na treningu, on nie może tylko grać, bo jego mięśnie pracują wtedy maksymalnie i w końcu tracą wytrzymałość. Kiedy usłyszałem, że poszedł po radę do specjalisty od akupunktury, wcale nie byłem zaskoczony. Sam jako zawodnik igłami leczyłem bóle i zapalenia, to przyspieszało gojenie - stwierdził Argentyńczyk.

W zakończonej niedawno rundzie zasadniczej Polskiej Ligi Siatkówki Skra przegrała tylko raz. W pierwszej rundzie play off bełchatowianie szybko uporali się z Politechniką Warszawa i pewnie zmierzają w kierunku obrony mistrzowskiego tytułu.

- Olsztyn jest mocny, Częstochowa ostatnio nie zawodzi, ale tak naprawdę boję się Jastrzębia . Mimo że jeszcze nie weszła do półfinału, to znakomita ekipa, przynajmniej na papierze. Tylko za dużo ma ostatnio wzlotów i upadków - ocenił.

- Marzy mi się dublet. Ale wiadomo, że mistrzostwo to cel numer jeden - zakończył Castellani.

Dowiedz się więcej na temat: Krzysztof Ignaczak | igła | Castellani | Mariusz Wlazły

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje