Reklama

Reklama

​Maciej Muzaj: Bycie obcokrajowcem w Rosji nie jest łatwe

Maciej Muzaj rozgrywa właśnie drugi sezon w Superlidze. Po bardzo udanym sezonie w barwach Gazpromu Surgut atakujący przeniósł się do Uralu Ufa, w którym również błyszczy. - Bycie obcokrajowcem w Rosji nie jest łatwe. Miejscowi nie są otwarci, ale dzięki temu można poznać ich język, a później próbować się wtopić w drużynę.

Muzaj ma za sobą kapitalny sezon w Superlidze. Był najlepiej punktującym zawodnikiem sezonu zasadniczego. Zdobył w ekipie Gazpromu aż 436 punktów. W obecnym już barwach Uralu radzi sobie równie dobrze. W ostatnim meczu spotkaniu z Ugrą-Samotłor Niżniewartowsk polski atakujący był liderem swojej drużyny i zdobył 22 punkty.
W Rosji drużyny zazwyczaj latają na poszczególne mecze samolotami. - W Polsce wszyscy są przyzwyczajeni, że wszędzie jeździ się autokarami na mecz. W Rosji dużo się lata. To przemieszczanie jest utrudnione, ale można się do tego przyzwyczaić. Teraz była taka sytuacja, że jechaliśmy autobusem na mecz to Rosjanie, już tydzień dochodzą do siebie. Jak im powiedziałem, że w Polsce jest tak co tydzień, to się łapią za głowę. Każdy inaczej na to patrzy - stwierdził siatkarz w rozmowie z Polską Siatkówką.

Reklama

Między meczami czasu pozostaje niewiele. - Mało w Rosji widziałem. Treningi są ciężkie, więc większość czasu poświęcam na regenerację. Jak jest wolne, to ogarnę trochę swoich spraw, zakupy i to wszystko.

Czytaj więcej na polsatsport.pl

NP, Polsat Sport

Dowiedz się więcej na temat: Maciej Muzaj | siatkówka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje