Ma polskie korzenie, jest reprezentantem innego kraju. Polska przegapiła wielki talent
Reprezentacja Polski ma personalnie zdecydowanie jedną z najsilniejszych kadr na świecie. Dość powiedzieć, że Nikola Grbić może wystawić kilka różnych składów, które nie będą od siebie odbiegały zbytnio jakością. Wielu jest jednak siatkarzy, którzy choć mają polskie korzenie i mogliby grać dla "Biało-Czerwonych", wybrali inne drużyny. Jednym z nich jest Arthur Szwarc. Dlaczego mówiący płynnie po polsku siatkarz reprezentuje na co dzień barwy Kanady?

Michał Łasko, Kamil Rychlicki, Wassim Ben Tara - co ich wszystkich łączy? Chociaż posiadają polskie korzenie, wybrali grę dla innych reprezentacji, aniżeli Biało-Czerwoni. Dwaj pierwsi święcili sukcesy w Italii, a Ben Tara sięgał po trofea z Tunezją. Chciałby jednak móc grać dla kadry Nikoli Grbicia. Na przeszkodzie w tym wypadku stoją jednak przepisy.
Arthur Szwarc mógł grać dla Polski. Wybrał Kanadę
Nieco inaczej wygląda sytuacja Arthura Szwarca, który reprezentuje Kanadę. Jego rodzice pochodzą z Polski, jednak wyemigrowali do kraju liścia klonowego. Jak podkreślał w wywiadach siatkarz, który płynnie mówi w naszym języku, jego mama i tata dbali, by w domu mówiono po polsku.
Chociaż Szwarc ma polski paszport, a gra dla Biało-Czerwonych w tej sytuacji nie powinna stanowić problemu z administracyjnego punktu widzenia, już przed laty zdecydował, że będzie reprezentował barwy kraju, w którym spędził większość życia - Kanady. Tym samym Polska przegapiła wielki talent - próżno szukać informacji, czy doszło do prób przekonania siatkarza do zmiany decyzji.
Z Kanadą wystąpił w ubiegłym roku na igrzyskach olimpijskich. Kraj klonowego liścia przegrał jednak wszystkie trzy spotkania grupowe - z Serbią, Francją i Słowenią i już na starcie pożegnał się z turniejem.
Szwarc jednak w Polsce. Podpisał kontrakt z AZS-em Olsztyn
Latem Szwarc zdecydował się na odważny krok i podpisał kontrakt z Indykpolem AZS Olsztyn. Tym samym po latach spędzonych we Francji i Włoszech dane mu było podjąć się rywalizacji w ojczyźnie rodziców.
Mam tutaj rodzinę i bliskich przyjaciół, którzy mam nadzieję, że również będą mogli uczestniczyć w emocjonujących meczach, jakie czekają nas w Polsce. Chcę po prostu poczuć atmosferę, sprawdzić swoje możliwości i podejść do tego z nową energią oraz świeżym spojrzeniem
Nowy zespół 30-letniego atakującego sezon w PlusLidze rozpoczął kapitalnie - drużyna z Olsztyna ma na koncie pięć zwycięstw i porażkę i zajmuje pozycję lidera tabeli. Wkład Szwrca w sukcesy mógł być dużo większy, jednak od początku rozgrywek zmaga się on z problemami zdrowotnymi.












