Reklama

Reklama

LM siatkarzy. Verva Warszawa Orlen Paliwa - Tours VB 3:0

Siatkarze Vervy Warszawa Orlen Paliwa od zwycięstwa zaczęli debiutancki występ w Lidze Mistrzów. Stołeczny zespół w pierwszym meczu grupy D wygrał u siebie z francuskim Tours VB 3:0 (25:15, 25:22, 25:23).

Debiut Vervy w LM był także pierwszym meczem spotkaniem Artura Udrysa w barwach stołecznej drużyny. Pozyskany latem białoruski atakujący w okresie przygotowawczym doznał kontuzji kolana. W ostatnich kilku spotkaniach PlusLigi pojawiał się już w składzie meczowym, ale na boisku zaprezentował się kibicom po raz pierwszy dopiero w środę. I zrobił to w dobrym stylu - został najbardziej wartościowym zawodnikiem spotkania (MVP). Był najlepiej punktującym graczem - zdobył 15 "oczek" i miał 78-procentową skuteczność w ataku. Dotychczas warszawski zespół miał do dyspozycji tylko jednego nominalnego atakującego - pozyskanego awaryjnie tuż przed rozpoczęciem sezonu Jana Króla.

Reklama

Trener Andrea Anastasi dał w środę odpocząć kilku podstawowym graczom. W gronie rezerwowych znaleźli się m.in. Bartosz Kwolek i Piotr Nowakowski. Ten drugi pojawił się na boisku dopiero w końcówce meczu i odegrał ważną rolę.

W pierwszym secie wyrównana rywalizacja trwała do stanu 8:8. Potem przy zagrywce Patryka Niemca gospodarze wypracowali czteropunktową przewagę. Ich mocnym punktem był wówczas blok. Wicemistrzowie Polski nie mieli kłopotu z pewnym wygraniem tej partii. W kolejnej jeszcze szybciej wyszli na prowadzenie (11:7, 17:11). Gdy w polu serwisowym po stronie Tours VB pojawił się Nathan Wounembaina, gracze Vervy zaczęli mieć kłopoty ze skończeniem ataku, co sprawiło, że ich przewaga nieco stopniała (20:17).

W zespole mistrza Francji w tej odsłonie dopiero na boisku pojawił się Konstantin Cupković. Serbski przyjmujący, który w przeszłości grał PGE Skrze Bełchatów i ówczesnym Transferze Bydgoszcz, pozostał później na boisku do końca spotkania, ale nie imponował grą w ataku. W końcówce asem popisał się jeszcze Dmytro Terymienko, ale ani on, ani jego koledzy nie byli w stanie odwrócić losów tego seta.

Ukraiński środkowy ponownie sprawiał kłopoty gospodarzom w trzeciej partii. Po jego dwóch punktowych zagrywkach z rzędu goście wyszli na prowadzenie 8:6. Dwupunktowa przewaga gości utrzymywała się do stanu 21:19. W tej części pojedynku Anastasi wprowadził Nowakowskiego. VERVA na prowadzenie (22:21) wyszła po challenge'u, gdy okazało się, że rywale nie podbili piłki w obronie. Piłkę meczową mieli po efektownej obronie Damiana Wojtaszka i kontrze Igora Grobelnego. A w ostatniej akcji bohaterem był Nowakowski, który popisał się skutecznym blokiem.

Całe spotkanie w barwach gości rozegrał francuski libero Nicolas Rossard, który w sezonie 2018/19 zaliczył krótki epizod w Stoczni Szczecin, która po kilku kolejkach wycofała się z rozgrywek w polskiej ekstraklasie.

Siatkarze Tours VB odnosili duże sukcesy w LM w poprzedniej dekadzie. W 2005 roku triumfowali, dwa lata później zajęli drugie miejsce, a w 2004 roku trzecie. W latach 2002-05 oraz 2015-19 w składzie mieli m.in. Huberta Henno. Zaliczany w przeszłości do ścisłej światowej czołówki libero "Trójkolorowych" obecnie jest trenerem tego zespołu.

W 2. kolejce LM stołeczny zespół czeka pojedynek wyjazdowy. We wtorek zmierzy się z Benficą Lizbona. Poza tym w gr. D jego rywalem będzie także Sir Sicoma Monini Perugia. Szkoleniowcem wicemistrza Włoch jest trener reprezentacji Polski Vital Heynen, a jednym z liderów przyjmujący "Biało-Czerwonych" Wilfredo Leon.

Verva Warszawa Orlen Paliwa - Tours VB 3:0 (25:15, 25:22, 25:23)

Verva Warszawa Orlen Paliwa: Antoine Brizard, Kevin Tillie, Andrzej Wrona, Patryk Niemiec, Igor Grobelny, Artur Udrys - Damian Wojtaszek (libero) oraz Piotr Nowakowski.

Tours VB: Hermans Egleskalns, Adam Bartos, Timo Tammemaa, Dmytro Terymienko, Nathan Wounembaina, Angel Trinidan de Haro, Nicolas Rossard (libero) oraz Price Jarman, Konstantin Cupković, Maxime Capet.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje