Reklama

Reklama

​LM siatkarzy. Verva rozpoczyna trudną rywalizację turniejem w Roeselare

Startujących po raz drugi w Lidze Mistrzów siatkarzy Vervy Warszawa Orlen Paliwa czeka trudne zadanie - w grupie D zmierzą się z Leo Shoes Modeną, Kuzbassem Kemerowo i Knackiem Roeselare. Ostatni klub będzie gospodarzem pierwszego turnieju, który rozpocznie się we wtorek.

W debiucie w tych prestiżowych rozgrywkach Verva zakończyła występ na pierwszym etapie zmagań, zajmując trzecie miejsce w swojej grupie. Miała wówczas - przynajmniej na papierze - łatwiejszych rywali niż obecnie. Poza będącym faworytem włoskim zespołem Sir Sicoma Monini Perugia zmierzyła się też z francuskim Tours VB i Benficą Lizbona. Teraz czekają ją pojedynki z dwoma ekipami ze światowej czołówki - Kuzbassem i Modeną.

Obie te ekipy prowadzą uznani byli zawodnicy, obie też mają w składzie cenionych siatkarzy. Szkoleniowcem włoskiej jest Andrea Giani, a jej barw broni kilku graczy światowego formatu: mistrzowie Europy z 2019 roku Serbowie Nemanja Petric i Dragan Stankovic, Francuz Jenia Grebennikov i Amerykanin Micah Christenson. W składzie drużyny, w której w latach 2018-20 grał Bartosz Bednorz, są także reprezentanci innych krajów: Włosi Luca Vettori i Daniele Mazzone, Niemiec Moritz Karlitzek oraz Kubańczyk Luis Estrada.

Reklama

Modena to 12-krotny mistrz Italii (ostatnio cztery lata temu) i 12-krotny zdobywca Pucharu Włoch. Osiem razy też stała na podium w LM - w tym cztery razy triumfowała, ale wszystkie te zwycięstwa miały miejsce w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku.

Trenerem rosyjskiego zespołu jest Aleksiej Werbow, a największą gwiazdą atakujący reprezentacji Włoch Ivan Zaytsev, który dołączył do drużyny latem (poprzednie dwa sezony spędził w Modenie). W składzie jest też Serb Petar Krsmanovic oraz reprezentanci Rosji - Igor Kobzar, Aleksander Markin i Jewgienij Siwożelez. Klub z Kemerowa, który powstał zaledwie 12 lat temu, to mistrz Rosji z ubiegłego roku, a w poprzednim sezonie wywalczył w krajowych rozgrywkach brąz. W ostatniej edycji LM w ćwierćfinale wyeliminował Grupę Azoty Zaksę Kędzierzyn-Koźle.

Knack na kędzierzynian trafił zaś wówczas w fazie grupowej. Zespół z Belgii oparty jest głównie na krajowych siatkarzach, w tym tych z drużyny narodowej. Od 2013 do 2019 roku stale meldował się w finale zmagań tamtejszej ekstraklasy. Tytuł ostatnio wywalczył trzy lata temu.

"Jak zobaczyłem, z kim zagramy, to się ucieszyłem. Super. Chcemy się mierzyć z najlepszymi zespołami, rywalizować z nimi i wygrywać. Cieszę się więc, że takie uznane firmy mamy w grupie. Będziemy walczyli i zobaczymy na koniec, które miejsce zajmiemy" - powiedział PAP przyjmujący Vervy i reprezentacji Polski Artur Szalpuk.

Ze względu na pandemię Covid-19 zmieniono formułę fazy grupowej LM. Zamiast tradycyjnych sześciu kolejek drużyny spotkają się na dwóch turniejach, w których grają systemem "każdy z każdym". Na podstawie wyników z obu turniejów zostanie ustalona końcowa kolejność. Warszawski klub starał się o organizację jednego z turniejów, ale bez powodzenia. Udało mu się za to uniknąć wyjazdu do Rosji - druga odsłona zmagań w gr. D odbędzie się w lutym w Modenie.

"Nawet fajnie, że są te dwa turnieje, bo dzięki temu unikniemy podróży na mecz do Kemerowa, która byłaby wyniszczająca. Ciężko mi coś teraz powiedzieć o takiej formule. Zobaczymy, jak to się sprawdzi. Na pewno w związku z tym czeka nas sporo grania w niektórych tygodniach" - zaznaczył Szalpuk.

Więcej aktualności sportowych znajdziesz na sport.interia.pl! Kliknij!

Verva w niedzielę otrzymała wyniki testów na obecność koronawirusa - wszyscy zawodnicy są zdrowi i w poniedziałek udali się w podróż do Belgii.

Gr. D jako ostatnia rozegra pierwszy turniej w tej edycji LM. W ubiegłym tygodniu rywalizowały ekipy z gr. A (z Zaksą i PGE Skrą Bełchatów w składzie oraz belgijskim Lindemans Aalst Jakuba Rybickiego), B (m.in. Sir Sicoma Monini Perugia, w której gra reprezentant Polski Wilfredo Leon, a trenerem jest szkoleniowiec biało-czerwonych Vital Heynen), C (z powodu przypadków zakażenia Covid-19 nie wystąpił Jastrzębski Węgiel, w Berlin Recycling Volleys gra Adam Kowalski, a w Zenicie Kazań Bednorz). Pierwsza odsłona zmagań w gr. E odbyła się dwa tygodnie temu w Trydencie, bez udziału polskich klubów.

Po raz pierwszy w historii w fazie grupowej LM znalazły się cztery zespoły z PlusLigi. Ich rekordowa liczba to efekt zmian w formule rozgrywek. Europejska Konfederacja Piłki Siatkowej (CEV) ze względu na skutki pandemii Covid-19 rozszerzyła grono drużyn startujących w kwalifikacjach, z czego skorzystali jastrzębianie.

Nie zmieniły się zasady awansu do ćwierćfinałów. Uzyskają go najlepsze zespoły każdej z grup oraz trzy z drugich miejsc z najlepszym bilansem.



  

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy