Reklama

Reklama

LM siatkarek: w Impelu nie ma presji wyniku

Przed drugim meczem siatkarek Impelu Wrocław w grupie D Ligi Mistrzów drugi trener Marek Solarewicz przyznał, że szanse w starciu z Eczacibasi Stambuł widzi w tym, że we wtorek jego zespół zagra bez presji wyniku. - My się cały czas uczymy - powiedział.

W pierwszej kolejce LM Impel gładko przegrał na wyjeździe z Volero Zurych 0:3. Spotkanie nie trwało nawet 90 minut. Eczacibasi za to w świetnym stylu ograł 3:0 we własnej hali Omiczkę Omsk z Rosji.

Reklama

- Wiemy wszystko o rywalkach, mamy je dokładnie rozpisane i mogę powiedzieć tylko tyle, że to bardzo silny zespół. Eczacibasi nie ma praktycznie słabych punktów i trudno powiedzieć, jaki element gry może być decydujący - oceniał rywala asystent Tore Aleksandersena.

Turecki zespół ma w składzie m.in. Niemkę Christiane Fuerst, która w poprzednim sezonie w barwach VakifBank Stambuł sięgnęła po srebrny medal LM oraz Turczynkę Neslihan Demir uznaną za najlepszą atakująca ostatniego turnieju finałowego LM.

Według Solarewicza Impel nie jest faworytem we wtorkowym starciu, ale to nie oznacza, że nie ma szans na nawiązanie walki. - Już nieraz tak bywało, że teoretycznie lepszy zespół przegrywał z tym słabszym. Naszą szansę widzę w tym, że zagramy bez presji wyniku. Można powiedzieć, że na luzie. Wszystko co ugramy, każdy set, będzie naszym sukcesem. A może akurat będziemy mieli swój dzień i sprawimy miłą niespodziankę? - komentował.

Porażka z Volero i ewentualna kolejna przegrana nie zmartwią za bardzo włodarzy klubu z Wrocławia, bo jak ciągle powtarzają, Impel jest debiutantem w elitarnej LM i cały czas się uczy. - Tu nie chodzi tylko o aspekt sportowy, który jest bardzo ważny, ale też organizacyjny. Można też powiedzieć, że cały czas celebrujemy wicemistrzostwo Polski, które dało nam przepustkę do elity. Ogrywamy się i z meczu na mecz będzie lepiej - zapewnił szkoleniowiec.

We wrocławskiej ekipie cieszą się, że nareszcie mogą grać w pełnym składzie. Ostatnią, która powróciła na boisko jest Anita Kwiatkowska. Atakująca nie jest jeszcze w optymalnej formie, ale zagrała w ostatnim ligowym meczu z Budowlanymi Łódź, co było jej drugim występem w tym sezonie. - Anita jest już zdrowa i może we wtorek wejdzie, aby nam pomóc. Musimy ją powoli wprowadzać do gry, aby się uraz nie odnowił - podkreślił Solarewicz.

Początek meczu Impel - Eczacibasi o godz. 19.

Dowiedz się więcej na temat: impel wrocław | siatkarska liga mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje