Reklama

Reklama

LM siatkarek: Impel Wrocław zagra z Dresdner SC

Przed Impelem Wrocław ważne starcie w Lidze Mistrzyń siatkarek z Dresdner SC. Spotkanie może mieć duże znaczenie w kontekście wyjścia z grupy.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

Reklama

Przed meczem drugiej kolejki grupy E siatkarskiej Ligi Mistrzyń prezes Impela Jacek Grabowski przyznał, że starcie z Dresdner SC, może być kluczowe w walce o awans do play off. - Kto wygra w środę, przybliży się do wyjścia z grupy - dodał.

Na inaugurację nowego sezonu Ligi Mistrzyń Impel pokonał na wyjeździe Telekom Baku 3:0, co było historycznym, pierwszym zwycięstwem wrocławianek w tych prestiżowych rozgrywkach. Ale wcześniej niemal wszyscy w klubie mówili, że kluczowe w walce o awans do play off będą pojedynki z Dresdner SC, bo pierwsze miejsce zarezerwowane jest dla Fenerbahce Stambuł.

Prezes Impela nie ukrywał, że mistrz Niemiec będzie znacznie bardziej wymagającym rywalem niż zespół z Azerbejdżanu. - Widziałem je na żywo w akcji i to bardzo silny fizycznie zespół. Poza tym ma w swoich szeregach zawodniczki, które naprawdę wiele potrafią. Nie będzie to łatwy dla nas mecz i aby wygrać, trzeba się nastawić na twardą walkę i tę walkę podjąć - dodał.

Jeszcze przed wylotem do Baku sztab trenerski Impela zwracał uwagę na napięty terminarz meczów i wynikający z tego brak możliwości regeneracji sił oraz normalnego treningu. Obawy, że może się to odbić na grze zespołu niestety się potwierdziły. Wrocławianki wracając z Azerbejdżanu od razu pojechały do Szczecina, gdzie gładko przegrały 0:3 z Chemikiem Police, a kilka dni później 1:3 z PGE Atomem Trefl Sopot. W ostatniej ligowej kolejce Impel co prawda wygrał 3:2 na wyjeździe z Polskim Cukrem Muszynianką Muszyna, ale zaprezentował się słabo.

- Aby grać dobrze, trzeba trenować. My natomiast ostatnio podróżujemy, gramy i regenerujemy siły, bo to też jest potrzebne. Na normalny trening nie ma już praktycznie czasu. Nie skarżymy się jednak, ale walczymy dalej - skomentował Grabowski.

Pierwotnie Impel w terminarzu podał, że spotkanie z Muszynianką zostanie rozegrane w poniedziałek 9 listopada i zespół będzie miał tylko 48 godzin na przygotowanie się do meczu z Dresdner SC. Pojedynek został przesunięty jednak na sobotę i drużyna dzięki temu zyskała dodatkowe dwa dni odpoczynku. Dobrą informacją jest też brak kontuzji, o które przy tak dużym natężeniu gry nie jest trudno.

- Oczywiście nie odpuścimy meczów z Fenerbahce, bo chcemy wygrywać wszystko, ale zdajemy sobie sprawę, że łatwiej będzie pokonać Drezno. Kto wygra w środę, jeszcze nie zapewni sobie awansu do play off, ale przybliży do wyjścia z grupy. To będzie kluczowy mecz i musimy dać z siebie wszystko - podsumował Grabowski.

Początek meczu Impel - Dresdner SC w środę, 11 listopada, o godz. 18.

Dowiedz się więcej na temat: impel wrocław | siatkówka | Liga Mistrzów

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje