Reklama

Reklama

LM siatkarek: Chemik Police - Eczacibasi Stambuł 3:1

Siatkarki Chemika Police wygrały u siebie z obrońcą tytułu Eczacibasi Stambuł 3:1 w meczu grupy C Ligi Mistrzyń.

W tym sezonie mistrzynie Polski spisują się wyśmienicie zarówno w Orlen Lidze, jak i w Lidze Mistrzyń. Policzanki w krajowych rozgrywkach mają na koncie komplet zwycięstw. W obecnej edycji Champions League przegrały tylko jedno spotkanie - właśnie z Eczacibasi (0:3). Anna Werblińska i spółka bardzo chciały się zrewanżować Turczynkom i w pełni im się to udało.

W pierwszym secie wyrównana walka trwała do stanu 11:11. Później gospodynie wypracowały trzypunktową przewagę. Policzanki trzymały rywalki na dystans, ale przy wyniku 19:16 przydarzył się przestój. W jednym ustawieniu mistrzynie Polski straciły pięć punktów z rzędu. Niemoc Chemika przełamała w końcu Stefana Veljković. Serbka sprawiła przyjezdnym także mnóstwo problemów zagrywką. Dzięki temu podopieczne Giuseppe Cuccariniego mogły ustawić szczelny blok. Policzanki zatrzymały m.in. gwiazdę Eczacibasi Neslihan Demir i po tej akcji polski zespół miał piłkę setową (24:21). W następnej akcji Veljković zepsuła zagrywkę. Pierwszą partię atomowym atakiem zakończyła Madelaynne Montano.

W drugiej partii policzanki kontrolowały wydarzenia na boisku, a końcówkę rozegrały wręcz koncertowo. Świetnie w ataku radziła sobie Montano wspierana przez Werblińską. Załamane Turczynki nie podjęły już walki. Chemik wygrał drugą partię wyraźnie 25:19.

Obrończynie tytułu nie zamierzały łatwo się poddać. W trzeciej partii oglądaliśmy zaciętą walkę punkt za punkt. W końcówce Turczynki wypracowały dwa "oczka" przewagi i miały piłkę setową (24:23). Policzanki doprowadziły do remisu, kiedy Veljković z Heleną Havelkovą zablokowały Tijanę Boszković. Kolejny punkt również padł łupem Chemika po sprytnej kiwce Veljković i to gospodynie miały meczbola. Havelkova jednak zaatakowała w aut. Sytuacja się odwróciła, kiedy policzanki wpadły w siatkę. Mistrzynie Polski mogły doprowadzić do remisu, ale Montano posłała piłkę w aut.

Reklama

Czwarty set również był bardzo wyrównany. Decydujące fragmenty należały jednak do policzanek. W rolach głównych wystąpiły Havelkova i Velijković. Ostatni punkt dla Chemika padł po autowym ataku Neriman Ozsoy.

Dzięki wygranej mistrzynie Polski awansowały na drugie miejsce w tabeli grupy C. Chemik ma na koncie 8 punktów i traci "oczko" do lidera włoskiego klubu Pomi Casalmaggiore.

Teraz  rozgrywkach LM nastąpi ponadmiesięczną przerwa. Dopiero 20 stycznia Chemik podejmie u siebie mistrzynie Włoch.

Po meczu powiedzieli:

Anna Werblińska (skrzydłowa Chemika): "Po meczu schodzi z nas ciśnienie, jakie on wywołał. Zagrałyśmy znacznie inaczej niż w Turcji. Przede wszystkim działała zagrywka, od której w siatkówce wszystko się zaczyna. Rywalki już nie mogły wyprowadzać ataków i kończyć ich tak pewnie, jak w Stambule. Teraz jest czas by odsapnąć po trudnym okresie, a zwycięstwo stawia nas w dobrej sytuacji przed kolejnymi meczami Ligi Mistrzyń".

Jakub Głuszak (asystent trenera Giuseppe Cuccariniego) - "Kluczem do zwycięstwa był dobry i odważny atak. Zamierzaliśmy tak zagrać w Stambule, ale tam nam nie wyszło. Poza tym dziewczyny podeszły bardzo emocjonalnie do tego meczu. Zagrały walecznie, a pięć tys. kibiców znów zrobiło swoje. Do tego udało nam się w końcu zatrzymać Boszković. Był blok i wybloki po jej atakach i po pierwszych dwóch setach jej statystyki nie wyglądały wcale dobrze. Oczywiście skończyła kilka piłek, to nieuniknione, ale nie była już tą zawodniczką, która w pojedynkę mogłaby nas pokonać.

Cieszy zwłaszcza czwarty set, gdy z sytuacji beznadziejnej najpierw wyszliśmy na remis, a potem pewne zwycięstwo, bo niewiele jest drużyn w Europie, które seta z Eczacibasi wygrałyby czteroma punktami".

Chemik Police - Eczacibasi Stambuł 3:1 (25:22, 25:19, 25:27, 25:21)

Chemik: Joanna Wołosz, Stefana Veljković, Agnieszka Bednarek-Kasza, Anna Werblińska, Helena Havelkova, Madelyanne Montano - Mariola Zenik (libero) - Izabela Kowalińska, Aleksandra Jagieło.

Eczacibasi: Maja Poljak, Christune Fuerst, Jordan Larson-Burbach, Molly Kreklow, Neslihan Demir Guler, Tijana Boszković - Gulden Kuzubasioglu (libero) - Busra Kilici, Hande Baladin, Neriman Ozsoy, Nilay Ozdemir.

Agel Prostejov - Pomi Casalmaggiore 1:3 (15:25, 23:25, 25:23, 15:25)

Tabela:

                                 M  Z  P  sety pkt

 1. Pomi Casalmaggiore           4  3  1 11-6   9

 2. Chemik Police                4  3  1  9-6   8

 3. Eczacibasi Stambuł           4  2  2  9-6   7

 4. Agel Prostejov               4  0  4  1-12  0


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje