Reklama

Reklama

Liga Mistrzyń: Tauron MKS Dąbrowa Górnicza – Fenerbahce Stambuł 1:3

Siatkarki Tauron MKS Dąbrowa Górnicza przegrały u siebie z tureckim Fenerbahce Stambuł 1:3 (23:25, 19:25, 25:22, 14:25) w meczu 3. kolejki grupy C Ligi Mistrzyń.

Dąbrowianki zaczęły fazę grupową od wyjazdowej porażki z Azerrail Baku 1:3, potem pokonały we Francji St. Raphael Var VB 3:1.

Zespół z Turcji wygrał swoje dwa pierwsze spotkania bez straty seta z Azerkami i Francuzkami.

Ekipa ze Stambułu przed rozpoczęciem rozgrywek uważana była przez szkoleniowca MKS Juana Manuela Serramalere za faworyta nie tylko grupy, ale i całej Ligi Mistrzyń.

Pierwszy set zdawał się pokazywać, że "nie taki diabeł straszny". Turecki zespół popełnił bowiem sporo prostych błędów, ułatwiając zadanie dąbrowiankom. Kibice na trybunach się ożywili, prowadzenie się zmieniało, a o wygranej gości przesądziła dopiero końcówka. Dwie przerwy, o jakie poprosił trener MKS, nie pomogły.

Reklama

Grające w międzynarodowym zestawieniu Fenerbahce (Koreanka, Brazylijka, Tajka, Holenderka) w drugiej partii szybko wypracował solidną przewagę (10:4), potem przyjezdne prowadziły 19:11. "Pomagamy, pomagamy" - zachęcał do dopingu spiker. Sympatykom MKS pozostało się cieszyć z pojedynczych akcji ich drużyny, bo dąbrowianki seta przegrały wyraźnie do 19.

Trzecią odsłonę podopieczne trenera Serramalery zaczęły od stanu 2:5, co zmusiło Argentyńczyka do wzięcia "czasu". Siatkarki MKS walczyły o poprawę wyniku, zmniejszenie straty. Po autowym ataku Natalii Pereiry przegrywały 13:14, a pierwsze prowadzenie dał im skuteczny blok Darii Paszek i Aleksandry Sikorskiej. Turczynki wyrównały po najdłuższej akcji meczu i zaczęły się prawdziwe emocje.

Po ataku Tamary Kaliszuk wynik brzmiał 21:19 i o przerwę poprosił szkoleniowiec gości Marcello Abbondanza. Rozpędzone dąbrowianki nie pozwoliły się zatrzymać i przedłużyły mecz.

Później już tak ciekawie nie było. Zespół gości głównie dzięki zagrywce i blokowi prowadził w czwartej części 16:6 i losy spotkania były przesądzone, do czego wydatnie przyczyniła się trudna do zatrzymania Koreanka Kim Yeon - Koung.

"Fenerhace potwierdziło swoją klasę. Ma w składzie kilka naprawdę znakomitych zawodniczek. Przygotowywaliśmy się jak najlepiej potrafiliśmy, podejmowaliśmy ryzyko. Pierwsze dwa sety przebiegły pod dyktando świetnie zagrywających i broniących rywalek. W trzecim przełamaliśmy przyjęcie przeciwnika. Czy jestem rozczarowany? Cóż, nikt nie lubi przegrywać" - powiedział PAP Juan Manuel Serramalera.

Siatkarki MKS wcześniej przeszły dwie rundy kwalifikacji, pokonując po dwa razy izraelski Maccabi XT Hajfa i czeski Agel Prostejov, co dało awans do fazy grupowej.

Zespół z Dąbrowy Górniczej w tych elitarnych rozgrywkach występuje po raz czwarty. Największym sukcesem był awans do rundy play-off w sezonie 2009/10.

Tauron MKS: Kathleen Weiss, Helena Horka, Daria Paszek, Kamila Ganszczyk, Tamara Kaliszuk, Aleksandra Sikorska, Izabela Lemańczyk (libero) oraz Yael Castiglione.

Fenerbahce: Ezgi Dilik, Dicle Nur Babat, Kim Yeon-Koung, Natalia Zilio Pereira, Eda Erdem Dundar, Maret Balkestein - Grothues, Melis Yilmaz (libero) oraz Polen Uslupehlivan, Nootsara Tomkom, Merve Seniye Dalbeler, Seyma Ercan.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje