Obecnie największym warszawskim obiektem, gdzie odbywają się halowe wydarzenia, jest Torwar. Podczas gdy mnóstwo polskich miast posiada nowoczesne obiekty, Warszawa stanęła w miejscu, co ma kiepski wpływ na cały krajowy sport. Ostatnio wreszcie coś ruszyło się do przodu. W sierpniu zrobiło się głośno o apelu czołowych gwiazd do Rafała Trzaskowskiego. Wśród nich znaleźli się między innymi Robert Lewandowski, Tomasz Fornal, Jeremy Sochan czy Jan Błachowicz. "Wierzymy, że deklaracje dotyczące rozpoczęcia budowy w 2026 roku, nie były słowami rzucanymi na wiatr" - napisali w nim.
"Pełna zgoda. Warszawskie kluby i ich kibice - mieszkanki i mieszkańcy Warszawy, zasługują na nowoczesną halę. Dlatego zapowiadałem jej budowę i z żadnej deklaracji się nie wycofuję. Takie inwestycje to ważne, duże projekty i wymagają dokładnych przygotowań - jesteśmy w ich trakcie. Mój projekt przedstawię Radzie Miasta na jednej z najbliższych sesji" - tego samego dnia odpowiedział im prezydent miasta, który dał nadzieję na szczęśliwe zakończenie sprawy.
Coraz bliżej nowej hali w Warszawie. Radni zagłosowali, są środki na inwestycję
I wzrosły one jeszcze bardziej dokładnie 16 października. W mediach społecznościowych stołecznego miasta pojawił się budujący komunikat. "Dziękujemy Radnym Warszawy za poparcie ważnych projektów podczas dzisiejszego głosowania" - czytamy w nim. Na specjalnej grafice można zauważyć, że środki otrzymały trzy inwestycje. A wśród nich znajduje się budowa hali na Skrze. Na wieści te już zareagował PGE Projekt.
Ważny dzień dla warszawskiego sportu
Nowy obiekt w Warszawie byłby kamieniem milowym dla całego polskiego sportu. Dlatego właśnie pod sierpniowym apelem podpisały się znane nazwiska. "To kluczowy projekt dla warszawskiego sportu i dla wszystkich mieszkańców Stolicy. Warszawa zasługuje na infrastrukturę sportową odpowiadającą jej randze i ambicjom" - argumentowali wtedy. Niebawem być może odtrąbią spory sukces.














