Reklama

Reklama

Laurent Tillie: Czasem trudno prowadzić moich siatkarzy

- Czasem trudno prowadzić moich siatkarzy, ale oni lubią grać i wygrywać - powiedział trener reprezentacji Francji Laurent Tillie po meczu o trzecie miejsce Ligi Światowej. W krakowskiej Tauron Arenie "Trójkolorowi" pokonali Włochów 3:0.

Benjamin Toniutti (kapitan reprezentacji Francji): Jestem dumny z mojego zespołu ponieważ nie jest łatwo wygrać mecz o medal, a także z tego, jak graliśmy w tegorocznej edycji Ligi Światowej. Po kwalifikacjach olimpijskich byliśmy zmęczeni, zmienialiśmy zawodników. Koniec końców grała cała "14" i mamy medal.

Emanuele Birarelli (kapitan reprezentacji Włoch): To był wyrównany mecz, ale Francja zasłużyła na zwycięstwo. Powinniśmy pokazać więcej. Nie byliśmy wystarczająco silni. Nasi rywale grali bardzo dobrze w obronie, świetnie podbijali nawet mocne ataki z naszej strony. Musimy popracować nad przygotowaniem mentalnym.

Laurent Tillie (trener reprezentacji Francji): Wygraliśmy i to dla nas bardzo ważne, że jesteśmy na podium. Oba zespoły były zmęczone i brakowało im energii. Chcieliśmy, żeby zawodnicy cieszyli się grą. Czasem trudno prowadzić moich siatkarzy, ale oni lubią grać i wygrywać.

Zapytany o faworytów zbliżających się igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro Laurent Tillie wymienił przede wszystkim Brazylię. - Jest silna. Bardzo dobrze prezentuje się pod względem technicznym i taktycznym.

Gianlorenzo Blengini (trener reprezentacji Włoch): Gratuluję Francji zwycięstwa. Jestem rozczarowany wynikiem, który ustalił się w końcówce pierwszego i drugiego seta. Popełniliśmy zbyt dużo błędów na zagrywce i w ataku.

Blengini nie chciał komentować pracy sędziów, którzy w drugim secie popełnili błąd. Joang Liu z Chin i Nasr Shaaban z Egiptu nie zauważyli, że piłka spadła na boisko po stronie Francji. Włosi już się cieszyli mimo że gwizdek Jianga Liu milczał. Rouzier podbił piłkę, a N'Gapeth skończył akcję. Protesty siatkarzy Italii nic nie dały, a zdenerwowany Blengini nie zdążył w porę poprosić o challenge.

- Nigdy nie komentuję pracy sędziów po meczu niezależnie od tego, czy wygrywam, czy przegrywam - stwierdził krótko trener Italii.

Reklama


Dowiedz się więcej na temat: liga światowa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje