Kuriozalna sytuacja w Lidze Mistrzów. Jak to możliwe, że nikt nie zauważył?
Do kuriozalnej sytuacji doszło w trakcie meczu siatkarskiej Ligi Mistrzów pomiędzy Guaguas Las Palmas a Ziraatem Bankasi Ankara. W końcówce drugiego seta w tureckiej drużynie w pewnym momencie... na parkiecie zabrakło jednego siatkarza. Nie dość, że nikt się nie zorientował, to jeszcze ekipa z Ankary zdobyła punkt blokiem, grając w piątkę.

W pierwszym meczu ćwierćfinału siatkarskiej Ligi Mistrzów doszło do pojedynku między Guaguas Las Palmas a Ziraatem Bankasi Ankara. W spotkaniu rozgrywanym na boisku w Hiszpanii lepsi okazali się zawodnicy przyjezdnych, którzy wygrali 3:1 i są bardzo blisko awansu. Jednak o samym wyniku nie mówi się tak dużo, jak o jednej z sytuacji w trakcie drugiego seta.
Kuriozalna akcja w Lidze Mistrzów. Jak to możliwe, że nikt tego nie zauważył?
Mecz zaczął się od wygranej gospodarzy w pierwszym secie 25:17, ale potem do głosu doszli mistrzowie Turcji, którzy zaczęli dominować na parkiecie. Najbardziej wyrównana była druga partia, kiedy to doszło do kuriozalnej sytuacji. Przy stanie 23:23 i zagrywce Ziraatu, goście zdobyli punkt efektownym blokiem. Nikt jednak nie zauważył, że w drugiej linii jest tylko dwóch siatkarzy...
Można powiedzieć, że decydującą akcja tego seta... i nikt nie zauważył, że na boisku po stronie mistrza Turcji brakuje jednego zawodnika...
Pytanie jak to możliwe, że w tak poważnych rozgrywkach nikt nie zauważył, że goście grają w pięciu? Sędziowie i obserwatorzy powinni dostać od CEV przynajmniej srogą reprymendę, a może nawet zostać ukarani odsunięciem od prowadzenia spotkań.




![Nie mogła praktycznie jeść przez trzy tygodnie. Maja ujawnia kulisy wielkiego sukcesu [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MW45BG3492F33-C401.webp)




