Koszmar polskiego siatkarza, zaczęło się w wieku 14 lat. Problem powrócił po latach
Piotr Nowakowski przez lata stanowił o sile reprezentacji Polski, z kadrą sięgał m.in. po złote medale mistrzostw świata i Europy. Ostatecznie zakończył ten etap kariery, później przez długi czas nie oglądaliśmy go z kolei na parkietach PlusLigi. Utytułowany środkowy zmagał się z problemami, które zaczęły się, gdy miał zaledwie 14 lat. Kolejne lata nie były łatwe, o czym ten opowiedział w rozmowie z TVP Sport.

Piotr Nowakowski za czasów gry dla reprezentacji Polski zapracował na miano legendy, w biało-czerwonych barwach wywalczył dwa złote medale mistrzostw świata, razem z kolegami z drużyny triumfował też na mistrzostwach Europy. Ten etap kariery zakończył w 2022 roku, już po tym, jak stery drużyny narodowej objął Nikola Grbić. Utytułowany środkowy nie porzucił jednak sportu, kontynuował występy w klubach.
Nowakowski miał jednak ogromnego pecha, w kwietniu 2023 roku odniósł poważną kontuzję w barwach PGE Projektu Warszawa. Jak się okazało, uraz wykluczył go z gry na długi czas, o czym utytułowany 38-latek przypomniał teraz w rozmowie z TVP Sport. Wrócił pamięcią do feralnego momentu.
"Wryła mi się w pamięć akcja, w której dostałem przesuniętą krótką od Janka Firleja. Wtedy poczułem, że coś dzieje się z moim barkiem. Miałem z nim różne przejścia, ale nie takie, jak wtedy. Starałem się zachować spokój. Położyłem się i bark wrócił na swoje miejsce. Nie wiedziałem jednak, że czeka mnie dłuższa przerwa niż krótsza. Finalnie trwała ona dwa i pół roku" - powiedział.
Piotr Nowakowski problemy zaczął mieć w wieku 14 lat. Uraz powracał
Dwukrotny mistrz świata rozpoczął długą i żmudną walkę o powrót do pełni sił, w międzyczasie zmienił klub, wracając do Trefla Gdańsk. I to właśnie w barwach ekipy z Pomorza pod koniec ubiegłego roku ponownie pojawił się na parkiecie PlusLigi. To sygnał, że Nowakowski nie ma już problemów z barkiem. A te, jak ujawnił w rozmowie z Sarą Kalisz, zaczęły go prześladować już wiele lat temu.
Nowakowski przyznał, że po raz pierwszy ból barku zaczął odczuwać w wieku 14 lat. Podczas jednego z treningów jeden z nerwów z tyłu barku został "zakleszczony" przez kość, to doprowadziło do ucisku.
Na początku czułem dyskomfort, lekki ból, ale koniec końców okazało się, że ucisk spowodował, że mięsień podgrzebieniowy zanikł. To typowy uraz dla siatkarzy. Oswajałem się więc z nim odkąd byłem nastolatkiem
Zaczęło się od dyskomfortu, ale z czasem bark coraz mocniej dawał o sobie znać. W 2010 roku Nowakowski po raz pierwszy musiał pauzować z powodu kontuzji barku, pojechał nawet do jednej z włoskich klinik, by tam skonsultować problem ze specjalistami. Zaczął żmudne ćwiczenia i ostatecznie problem zniknął. Niestety, tylko na jakiś czas.
"Następne objawy pojawiły się w Warszawie (Nowakowski grał wówczas w Projekcie Warszawa - przyp. red.), w 2022 roku. Wtedy znów poleciałem do Włoch na diagnozę. Dostałem nowe ćwiczenia, które ponownie musiałem codziennie wykonywać. Bark się wzmocnił. Wtedy jednak powiedziano mi wyraźnie, że trzeba będzie na niego uważać, bo prędzej czy później pojawią się poważniejsze problemy. Choć o niego dbałem, pojawiła się kontuzja" - powiedział.
Utytułowany siatkarz wierzył w to, że uda mu się wrócić do gry. Lekarze zresztą przekonywali go, że powrót na boisko jest możliwy, tej myśli trzymał się więc i sam zawodnik. Nie był też osamotniony, Trefl Gdańsk umożliwił mu spokojne treningi i pracę nad powrotem do sprawności.










![Terminarz zimowych igrzysk olimpijskich na dziś [14.02.2026, HARMONOGRAM]](https://i.iplsc.com/000LSTEEME5KGI7J-C401.webp)



