Reklama

Reklama

Koronawirus znów na drodze Jastrzębskiego Węgla. Grozi im walkower w LM?

Jastrzębski Węgiel znakomicie prezentował się w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów. Drogę do ewentualnego sukcesu pokrzyżował mu koronawirus, który wstrzymał rozgrywki. W tej edycji rozgrywek wydawałoby się, że podopieczni Luke'a Reynoldsa mają przed sobą autostradę do fazy grupowej, lecz po raz kolejny kwestie sportowe mogą zejść na drugi plan. Dlaczego?

We wtorek w Jastrzębiu miał rozpocząć się turniej 2. rundy eliminacji LM. Oprócz polskiego zespołu do rywalizacji stanąć miały również Fino Kaposvar i Arcada Galati. Nie wiadomo jednak, czy rozgrywki dojdą do skutku.

Reklama

W sobotę klub z Jastrzębia poinformował, że wykryto w zespole drugi przypadek koronawirusa. Z tego powodu odwołany został mecz 6. kolejki PlusLigi, w którym jastrzębianie mieli zagrać z PGE Skrą Bełchatów. Czy turniej eliminacyjny również zostanie odwołany?

Jak poinformował Kamil Drąg z "Przeglądu Sportowego", władze klubu z Jastrzębia próbowały skontaktować się z Europejską Konfederacją Siatkówki (CEV), jednak w niedzielę okazało się to niemożliwe. Również sanepid nie podjął jeszcze decyzji dotyczącej dalszego postępowania w tej sprawie. Wielce prawdopodobne jest jednak to, że zespół zostanie wysłany na dziesięciodniową kwarantannę, a to automatycznie wyklucza udział w turnieju.

Na jakie rozwiązanie zdecydują się sanepid i CEV? Decyzja zapadnie w poniedziałek, a w grę wchodzą różne scenariusze. Europejska Konfederacja Siatkówki może przełożyć turniej na inny termin lub nałożyć na jastrzębian karę walkowera. Najbardziej rozsądnym rozwiązaniem wydaje się być anulowanie turnieju w Polsce. Druga część eliminacji ma zostać rozegrana w dniach 20-22 października w Galati.

CM

Dowiedz się więcej na temat: jastrzębski węgiel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje