Koniec marzeń o finale. Polki rozbite w hicie mistrzostw świata, nie było czego zbierać
Kobieca reprezentacja Polski do lat 19. na siatkarskich mistrzostwach świata prezentowała kapitalną formę. Nasze zawodniczki dotarły do półfinału turnieju, w którym zmierzyły się z Amerykankami. Niestety tym razem rywalki okazały się zbyt silne. Polki przegrały 0:3 (14:25, 18:25, 19:25), przez co nie zagrają o tytuł. Czeka ich starcie o brązowy medal.

Od początku lipca polskie siatkarki rywalizują na mistrzostwach świata do lat 19. W fazie grupowej "Biało-Czerwone" nie przegrały żadnego spotkania. Najtrudniejsze mecze rozegrały przeciwko Stanom Zjednoczonym i Hiszpanii. Starcia te Polki zwyciężyły 3:2, po tie-breakach.
W fazie play-off zawodniczki Marcina Orlika najpierw pokonały 3:0 Tajlandię, a następnie takim samym wynikiem wygrały z Japonkami. Tym samym młodzieżowa reprezentacja Polski awansowała do półfinału turnieju. Tam zmierzyła się ze wspomnianymi Amerykankami, które kilka dni temu sprawiły naszym siatkarkom spore problemy.
Polki pokonane. Nie będzie finału mistrzostw świata
Starcie o finał mistrzostw świata rozpoczęło się o godz. 21:15. W pierwszym secie reprezentantki USA zagrały koncertowo. Kompletnie zdominowały nasze zawodniczki, które prowadziły 1:0 tylko przez kilkadziesiąt sekund. Później rywalki przejęły inicjatywę do tego stopnia, że premierową partię zwyciężyły aż 25:14. Amerykanki często masowo zdobywały kolejne punkty. Polki - łagodnie mówiąc - niezbyt dobrze weszły w sobotnie spotkanie.
Po krótkiej przerwie rozpoczął się set numer dwa. W nim rywalki również natychmiastowo odskoczyły na kilka punktów. Szybko zgarnęły siedem oczek, podczas gdy na koncie reprezentacji Polski widniało tylko jedno. To siatkarki Marcina Orlika znów musiały gonić za przeciwniczkami, które cały czas utrzymywały kilkupunktowe prowadzenie. Wydawało się, że tym razem pościg będzie skuteczny. Polki z juniorskiej kadry doprowadziły do wyniku 10:11, jednak rywalki znów potrafiły odpowiedzieć skutecznymi atakami.
Niestety wraz z kolejnymi akcjami Amerykanki rozpędzały się coraz bardziej. W kluczowym momencie, przy stanie 15:17 z perspektywy naszej młodzieżowej kadry, popisały się świetnym blokiem. Oprócz tego w ich palecie zagrań pojawiały się ataki ze skrzydła, środa czy tzw. pajpy, czyli ataki z drugiej linii. Ostatecznie w drugim secie triumfowały 25:18. Sytuacja "Biało-Czerwonych" była niezwykle trudna. W trzeciej odsłonie walczyły o pozostanie w meczu oraz w całym turnieju rozgrywanym w chorwackim Osijeku.
Co ciekawe, do półfinału z Polską reprezentantki Stanów Zjednoczonych podchodziły po dwóch morderczych spotkaniach z Niemkami i Włoszkami, które wygrywały w tie-breakach. Mimo to nie było widać po nich śladu zmęczenia. W trzecim secie rywalizacja wreszcie zrobiła się wyrównana. Tym razem to polskie siatkarki potrafiły utrzymać prowadzenie, jednak Amerykanki szybko zdołały się ocknąć, doprowadzając do remisu 11:11. Potem gra Polek kompletnie się posypała, na każdej płaszczyźnie. Znów byliśmy świadkami tego, co działo się w dwóch poprzednich partiach. Przeciwniczki odskoczyły na wynik 16:12 i kontynuowały zwycięską passę. Finalnie "Biało-Czerwone" przegrały 0:3 (14:25, 18:25, 19:25).
Do tej pory najlepszym wynikiem reprezentantek Polski do lat 19. na mistrzostwach świata był brązowy medal z 2001 roku. Nasze siatkarki będą miały okazję wyrównać ten wynik. W meczu o trzecie miejsce zagrają z przegranym drugiego półfinału, czyli reprezentacją Turcji lub Bułgarii.













