Koncert polskiej siatkarki w finale. 9:0 w drugim secie, Zbigniew Bartman się nie hamował
DevelopRes Rzeszów postawił pierwszy krok w kierunku historycznego mistrzostwa Polski. Siatkarki z Podkarpacia potrzebowały tylko trzech setów, by ograć ŁKS Commercecon Łódź. Niezwyczajny przebieg miała zwłaszcza druga partia, która rozpoczęła się od prowadzenia rzeszowianek 9:0. Tym razem sposobu na rywalki nie znalazł Zbigniew Bartman, trener łodzianek, chwalony za ostatnie wyniki drużyny. Bohaterką została Agnieszka Korneluk, która zdobyła aż 20 punktów. Do zdobycia złotego medalu potrzeba jednak trzech zwycięstw.

Droga obu zespołów do finału nieco się różniła. DevelopRes przeszedł przez play-offy bez potknięcia, w półfinale dwa razy ograł BKS BOSTIK ZGO Bielsko-Biała. ŁKS Commercecon Łódź rozpoczął od porażki z ITA TOOLS Stalą Mielec w ćwierćfinale, ale potem opanował sytuację, a w półfinale ograł derbowego rywala z Łodzi - PGE Grot Budowanych.
Ale jest też wspólny motyw. Oba kluby w kluczowym momencie sezonu, już po finale TAURON Pucharu Polski - w nim rzeszowianki ograły ŁKS 3:0 - zdecydowały się na zmianę szkoleniowców. Większym szokiem była decyzja łódzkiego klubu, który zatrudnił Zbigniewa Bartmana - byłego siatkarza bez doświadczenia w pracy szkoleniowej. Mistrz Europy z 2009 r. jak na razie się jednak obronił.
"Zauważam, że Zbyszek nie boi się zmian, co też może być dużym zaskoczeniem dla trenera Antigi, który często jest wstrzemięźliwy w tym temacie, natomiast też ma dość szeroką ławkę. Żądza wreszcie tego złotego medalu na pewno u niego występuje" - oceniała przed meczem Joanna Kaczor-Bednarska, była siatkarka, ekspertka Polsatu Sport.
W pierwszym secie Bartman nie przeprowadził jednak żadnej zmiany. Po wyrównanym początku przewagę wypracowały sobie rzeszowianki. Blok Sabriny Machado dał im prowadzenie 14:11. Przyjezdne wyrównały przy stanie 17:17, kiedy to właśnie Machado nadziała się na blok Klaudii Alagierskiej. DevelopRes dużo piłek w ataku kierował do Agnieszki Korneluk, która zdobyła w pierwszej partii aż sześć punktów. Set rozstrzygnął się po grze na przewagi, którą 26:24 wygrały gospodynie - zdecydował błąd w ataku Weroniki Gierszewskiej.
Siatkówka. DevelopRes Rzeszów rozbił ŁKS na początku drugiego seta. Ale to nie był koniec
ŁKS zwolnił Alessandro Chiappiniego, a władze DevelopResu zdecydowały się na zwolnienie Michala Maska. Zastąpił go wspomniany Stephane Antiga, który wrócił do Rzeszowa po kilku miesiącach przerwy. Cel ma jasny - w końcu, po pięciu srebrnych medalach z rzędu, zapewnić DevelopResowi pierwszy w historii tytuł mistrzowski.
Drugiego seta siatkarki prowadzone przez Francuza rozpoczęły wybornie. Przy stanie 4:0 dla DevelopResu Bartman wykorzystał pierwszy czas. Po chwili w końcu zaczął dokonywać zmian, bo jego zawodniczki przegrywały kolejne akcje. Rzeszowianki prowadziły aż 9:0. Kapitalna seria dopiero wtedy dobiegła końca, ale okazała się decydująca dla losów seta. Mimo wszystko rzeszowianki i tak przeżyły w nim delikatne nerwy, bo w drugiej części seta przyjezdne przejęły inicjatywę i w pewnym momencie zmniejszyły straty do czterech punktów. Kiepską serię DevelopResu przerwał udany atak rezerwowej środkowej Weroniki Centki-Tietianiec, a jej drużyna ostatecznie wygrała 25:18.
Ale początek trzeciej partii był już wyrównany, a nawet to ŁKS objął prowadzenie 6:4. Po rzeszowskiej stronie w szóstce pozostała Centka-Tietianiec, zastępując Magdalenę Jurczyk. DevelopRes odrobił jednak straty, a kiedy siatki dotknęła Alagierska, objął prowadzenie 12:10. Różnica dwóch punktów nie utrzymała się jednak długo i spotkanie rozstrzygnęła zacięta końcówka.
Kiedy prowadzenie przejęły gospodynie, Bartman w czasie przerwy nie ukrywał emocji. "To jest egzekucja. To trzeba zdecydowanie, nie paluszkami, delikatnie, tylko grubo" - grzmiał trener. Ale to rzeszowianki lepiej poradziły sobie w ostatnich akcjach. Decydujący punkt został przyznany DevelopResowi po challenge'u - gospodynie wygrały 25:23. Nagrodę dla MVP otrzymała Korneluk, która zdobyła aż 20 punktów.
Rywalizacja o złoto toczy się do trzech wygranych. Drugie spotkanie zostanie rozegrane w piątek 18 kwietnia w Łodzi. Nowe mistrzynie Polski poznamy najpóźniej 30 kwietnia.














