Komentatorzy aż ściszyli głos. Niebezpieczna sytuacja, niepokój o Bartosza Kurka
Pech Bartosza Kurka na inaugurację PlusLigi. W pierwszym ligowym meczu atakującego w barwach ZAKS-y Kędzierzyn-Koźle musiał opuścić boisko już w pierwszym secie. Do niebezpiecznej sytuacji doszło już po kilkunastu minutach spotkania z PGE Projektem Warszawa. Kapitan reprezentacji Polski został uderzony piłką w oko i przez chwilę nie podnosił się z boiska. A potem szybko je opuścił.

Bartosz Kurek to bohater jednego z najgłośniejszych letnich transferów w siatkarskiej PlusLidze. Po kilku latach gry za granicą - najpierw we Włoszech, potem w Japonii - zdecydował się na przenosiny do Kędzierzyna-Koźla. Od razu został kapitanem ZAKS-y, z którą zdobył już pierwsze trofeum. Kędzierzynianie w meczu o Superpuchar Opolszczyzny pokonali PSG Stal Nysa.
Oficjalnym debiutem Kurka w barwach ZAKS-y był jednak sobotni mecz w Warszawie. Przy wypełnionych trybunach Torwaru wystąpił w podstawowym składzie kędzierzynian w meczu z PGE Projektem. Tyle że już po kilkunastu minutach musiał opuścić boisko.
PlusLiga. Bartosz Kurek długo się nie podnosił. Od razu poprosił o zmianę
Kurek zdążył zdobyć cztery punkty i dobrze rozpoczął spotkanie, ale miał olbrzymiego pecha. Po ataku Artura Szalpuka, przyjmującego rywali, piłka tak nieszczęśliwie odbiła się od boiska i stojącego obok Erika Shojiego, że trafiła Kurka w oko. Kapitan reprezentacji Polski był na takie uderzenie kompletnie nieprzygotowany i padł na boisko. Przez chwilę się z niego nie podnosił, wstał dopiero po tym, jak pojawił się przy nim fizjoterapeuta drużyny z Kędzierzyna-Koźla.
Komentatorzy Polsatu Sport 1, który transmitował spotkanie, na widok problemów Kurka aż ściszyli głos. "Bartosz to twardy chłop, ale z okiem żartów nie ma" - skomentował Wojciech Drzyzga, były siatkarz i trener.
Wyraźnie cierpiący Bartosz Kurek podjął szybką decyzję - od razu poprosił o zmianę. Jego miejsce w składzie zajął Mateusz Rećko, inny z letnich nabytków ZAKS-y. Kurek nie zatrzymał się zaś nawet przy ławce rezerwowych, udał się prosto do szatni.
"Nieszczęśliwa sytuacja, kompletnie przypadkowa, nie do ogarnięcia, nie do skontrolowania" - opisywał Drzyzga. ZAKSA pozbawiona Kurka przegrała pierwszego seta, atakujący nie wyszedł również na boisko na drugą partię. Po chwili komentatorzy poinformowali, że lider reprezentacji Polski opuścił halę, kędzierzynianie musieli więc dokończyć spotkanie bez niego.
Kurek ma pomóc ZAKS-ie w powrocie do czołówki. Po trzech z rzędu wygranych w Lidze Mistrzów poprzedni sezon okazał się dla kędzierzynian kompletnie nieudany. PlusLigę zakończyli dopiero na dziesiątym miejscu, w tym sezonie nie wystąpią w europejskich pucharach. Oprócz Kurka, srebrnego medalisty igrzysk z Paryża, do ZAKS-y dołączyli latem m.in. Mateusz Poręba, Rafał Szymura i Karol Ubranowicz.





![Co za wymiana, piłka nie chciała spaść. "Klasa siatkarska" [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000M2RD9DN70F5FO-C401.webp)





