Kolejne odejście polskiej siatkarki. Szok, niedawno zdobyła puchar. Jest komunikat
W obecnie trwającym sezonie spora grupa siatkarek przywdziewa barwy zagranicznych klubów. Na przełomie 2025 oraz 2026 roku rozpoczęła się jednak dosyć niespodziewana fala odejść. Kilkanaście godzin temu do listy dołączyło kolejne nazwisko. Tym razem mowa o utytułowanej Marlenie Kowalewskiej. Rozgrywająca ze skutkiem natychmiastowym opuszcza grecki Panionios, o czym działacze poinformowali w oficjalnym komunikacie. Odejście jest o tyle zaskakujące, że niedawno zawodniczka z drużyną wywalczyła prestiżowe trofeum.

Marlena Kowalewska jak do tej pory znana była głównie z gry w ojczyźnie. Z zespołami TauronLigi rozgrywająca zdobyła mnóstwo cennych trofeów oraz medali. Seryjne sukcesy to zwłaszcza okres gry w Lotto Chemiku Police. Zachodniopomorski klub z 34-latką na rozegraniu zdominował krajowe podwórko. Siatkarka aż czterokrotnie cieszyła się z triumfu w całych rozgrywkach. Wreszcie reprezentantce Polski zamarzyła się zagraniczna przygoda.
Wybór padł na GS Paniónios. Grecki epizod rozpoczął się obiecująco, bo od zwycięstwa w superpucharze kraju. I gdy wydawało się, że kolejne sukcesy są tylko kwestia czasu, doszło do nagłego rozstania. W późny piątkowy wieczór w mediach społecznościowych klubu pojawił się przykry dla kibiców komunikat. Oficjalnie potwierdzono w nim odejście siatkarki z ekipy, która obecnie plasuje się na trzecim miejscu w ligowej tabeli. Powodu nie podano.
Marlena Kowalewska żegna się z greckim klubem. Kibice zaniepokojeni
"Zarząd sekcji siatkówki Panionios informuje o zakończeniu współpracy z Marleną Kowalewską. Dziękujemy Marlenie za jej obecność i za wszystko, co wniosła do klubu. Życzymy jej powodzenia w dalszej pracy" - napisano w lakonicznym oświadczeniu. Kibice w komentarzach nie są za bardzo usatysfakcjonowani takim rozwojem zdarzeń. "Była chyba najlepszą rozgrywającą jaką mieliśmy", "Dlaczego?" - piszą w komentarzach. Poza naszą rodaczką drużynę opuściła także Efrosyni Alexakou.
Wracając do naszych rodaczek, Marlena Kowalewska nie jest pierwszą Polką, która w ostatnich kilku tygodniach zmienia barwy. Wcześniej zrobiły to Weronika Centka-Tietianiec oraz Aleksandra Rasińska. Czy rozgrywająca wróci do ojczyzny? O tym przekonamy się pewnie w najbliższych dniach.













