Kolejna wielka impreza w Polsce. Stolica siatkówki przeniesiona do Łodzi
16-18 maja najlepsze męskie zespoły Europy, w tym być może nawet trzy polskie, rozegrają w łódzkiej Atlas Arenie turniej finałowy Ligi Mistrzów. To kolejna wielka impreza siatkarska, które odbędzie się w Polsce. - Jesteśmy dumni, że możemy ogłosić Łódź jako gospodarza turnieju finałowego. Po 13 latach siatkówka wraca do domu. Znamy wyniki polskich drużyn w ostatnich latach, które trzy razy z rzędu wygrywały LM – podkreślał Roko Sikirić, szef europejskiej konfederacji siatkówki

Jak informowaliśmy już w poniedziałek, Łódź po raz czwarty będzie gościć turniej finałowy LM. By podkreślić rangę wydarzenia, do Polski wybrali się nawet Roko Sikirić, szef europejskiej konfederacji siatkówki (CEV) i Vuk Karanović, dyrektor zarządzający. W rolę gospodarzy wcielili się prezydent Łodzi Hanna Zdanowska i Sebastian Świderski, prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej.
Polska to ulubione miejsce rozgrywania dużych imprez siatkarskich zarówno o zasięgu europejskim, jak i światowym. Nad Wisłą za sprawą wielkich sukcesów męskiej reprezentacji, do której powoli dołącza kobieca, a także klubów, popularność siatkówki jest ogromna. Kibice walą drzwiami i oknami na mecze kadry czy swoich ulubionych zespołów. Nic więc dziwnego, że FIVB czy CEV powierzają nam organizację największych turniejów.
W ostatnich latach dużo z tego tortu uszczknęła też Łódź i Atlas Arena. W 2019 roku gościły mistrzostwa Europy kobiet, w 2022 roku mistrzostwa świata kobiet, a w ubiegłym roku turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich. Z kolei panowie w 2024 roku mieli tu finały Ligi Narodów. A w tym roku panie rozegrają tu turniej finałowy LN. - Świetnie czujemy się w Łodzi. Teraz też w wydaniu klubowym będziemy reprezentować nasz kraj w Europie i na świecie - dodał Sebastian Świderski, prezes PZPS.
Długo za to trzeba było czekać na wielki turniej klubowy. Ostatni raz Final Four Ligi Mistrzów odbył się w Polsce w 2016 roku (w Krakowie). Wcześniej to właśnie Łódź gościła najlepsze kluby Europy trzykrotnie (2008, 2010 i 2012) i raz Opole (2002). Żaden polski klub nie wygrał Ligi Mistrzów u siebie, a najbliżej była Skra Bełchatów, która przegrała w finale z Zenitem Kazań.
- To fantastyczna wiadomość dla fanów polskiej siatkówki. Łódź trzy razy gościła finały Ligi Mistrzów, a teraz wracamy z przytupem. Obyśmy mogli gościć trzy polskie drużyny. To będzie wyjątkowe wydarzenie. Widać, że wciąż Polska silnie stoi siatkówką - mówiła Hanna Zdanowska, prezydent Łodzi.
Teraz w Łodzi szanse na triumf mogą być bardzo duże, bo aż trzy polskie drużyny są w ćwierćfinale. Może więc się okazać, że wszystkie zobaczymy w Łodzi. A wtedy do Atlas Areny przyjechaliby kibice Jastrzębskiego Węgla, Warty Zawiercie i Projektu Warszawa.







![Magdalena Stysiak trzymała Polskę w grze. Jej najlepsze akcje z meczu z Japonią [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000LR2P0H0KWSC99-C401.webp)
![Yukiko Wada rozbiła polską defensywę. Jej najlepsze akcje z meczu z Polską [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1ES3OJOQN5O1-C401.webp)




![Tak wyglądały najlepsze zagrywki meczu Japonia – Polska [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N1EPC1DT3YM9C-C401.webp)