Kolega Wilfredo Leona wprost o Polsce i Polakach. Chciałby powtórki u siebie
Niedawno przedłużył kontrakt z Bogdanką LUK Lublin, a teraz świętował z kolegami kolejne trofeum. Aleks Grozdanow został wybrany najlepszym środkowym finału TAURON Pucharu Polski. Siatkarz jest pod wrażeniem imprezy w Krakowie, którą najchętniej skopiowałby w ojczyźnie. - Mam nadzieję, że w najbliższych latach wykreujemy atmosferę podobną do tej, jaka jest w Polsce - podkreśla w rozmowie z Interia Sport Bułgar.

Siatkarze Bogdanki LUK Lublin zdominowali nagrody indywidualne za finał TAURON Pucharu Polski tak, jak nieco wcześniej decydujący mecz z Asseco Resovią Rzeszów. Po wygranej 3:0 w TAURON Arenie w Krakowie uhonorowanych zostało pięciu lubelskich zawodników.
Wśród nich był Aleks Grozdanow. 27-letni Bułgar został wybrany najlepszym środkowym finału. Na podium stanął obok Wilfredo Leona, Marcina Komendy, Thalesa Hossa i wybranego MVP zawodów Kewina Sasaka.
Bułgarski siatkarz pod wrażeniem imprezy w Polsce. "Zupełnie inne doświadczenie"
Grozdanow wygrał TAURON Puchar Polski już za drugim podejściem. Zadebiutował w nim w poprzednim sezonie, gdy jednak lubelski zespół wyraźnie przegrał w półfinale z JSW Jastrzębskim Węglem. W dodatku wtedy zawodnik nie do końca mógł poczuć atmosferę siatkarskiego święta.
- W poprzednim sezonie byłem kontuzjowany, przed turniejem skręciłem kostkę i nie grałem zbyt wiele, może pięć, dziesięć akcji. Teraz to zupełnie inne doświadczenie. Naprawdę mi się podoba. Wielka hala, mnóstwo kibiców. Przyjemnie tu grać - mówi w rozmowie z Interia Sport środkowy.
Był pod wrażeniem wydarzenia w Krakowie, które znów zgromadziło tłumy kibiców. Co prawda nie udało się pobić rekordu z poprzedniego sezonu, ale półfinały oglądało z trybun ponad osiem tysięcy widzów, a na mecz o trofeum przyszło ich niemal 13 tysięcy.
Grozdanow przyznaje, że kluby w Bułgarii mogą tylko pomarzyć o takiej widowni.
W ligowej siatkówce nie ma czegoś takiego. Niektóre hale pomieszczą dwa, trzy tysiące fanów, ale te rozgrywki nie są zbyt popularne. Mam nadzieję, że po ostatnim lecie i tym, co zrobiliśmy w reprezentacji, to się zmieni i zainteresuje więcej ludzi
Aleks Grozdanow liczy na powtórkę w Bułgarii. Na razie świętuje z Bogdanką LUK Lublin
Grozdanow wraz z reprezentacją Bułgarii był bowiem jedną z rewelacji ostatnich mistrzostw świata na Filipinach. Jego zespół pokazał się ze świetnej strony, wykorzystał też korzystny układ turniejowej drabinki, i dotarł aż do finału. W nim Bułgaria przegrała z Włochami, ale srebrny medal to i tak wielki sukces - powrót na podium MŚ po 19 latach przerwy.
Sukces siatkarzy odbił się w kraju szerokim echem. Drużyna odbierała hołdy od kibiców i polityków, po powrocie z Azji przejechała odkrytym autobusem przez Sofię, stolicę kraju.
"Bułgarię ogarnia euforia. Wszyscy doświadczyliśmy wielkich emocji. Przypomniały nam wspaniałe "amerykańskie lato" z 1994 roku. Jesteście promykiem nadziei dla całej Bułgarii" - podkreślał wówczas prezydent Bułgarii Rumen Radew.
Grozdanow także świętował srebrny medal, ale do sukcesu podchodzi spokojnie. Nie mógł zresztą celebrować zbyt długo, bo musiał dołączyć do Bogdanki LUK na końcówkę przygotowań do sezonu klubowego.
- Nie spędziłem w kraju na tyle czasu, by cokolwiek poczuć. Wiemy, że zrobiliśmy coś wielkiego dla całego narodu i kraju. Ale nie jest tak, że czujemy się bohaterami. To nasza praca, coś, na czym się skupiamy i po prostu kochamy to robić. A w końcu doszły do tego dobre wyniki - zaznacza środkowy.
Teraz jednak Bułgaria chce wykorzystać sukces i dalej rozwijać w kraju siatkówkę. W tym roku będzie współorganizatorem mistrzostw Europy. Będzie gościć rozgrywki grupy B, a wśród jej rywali będzie m.in. reprezentacja Polski. Bułgarzy zdecydowali się przenieść mecze z Warny do stolicy, by zagrać w hali, która pomieści więcej kibiców.
Słyszałem, że w Sofii hala ma być pełna. Mam nadzieję, że w najbliższych latach wykreujemy w Bułgarii atmosferę podobną do tej, jaka jest w Polsce
Na razie 27-letni środkowy skupia się jednak na grze w Lublinie. Zdobył już z Bogdanką LUK łącznie cztery trofea, w tym sezonie pozostaje mu jeszcze walka o mistrzostwo Polski i triumf w Lidze Mistrzów. Grozdanow zostaje w klubie na kolejny sezon, co w grudniu Bogdanka LUK ogłosiła oficjalnym komunikatem.














