Kapitalny powrót polskich siatkarzy. Brazylijczycy nie dali rady, historyczny wynik w MŚ
Polski zespół po 13 latach wraca na podium Klubowych Mistrzostw Świata siatkarzy. Aluron CMC Warta Zawiercie zapisuje historyczny sukces - w debiutanckim występie w turnieju sięga po brązowy medal. Podopieczni Michała Winiarskiego podnieśli się po przegranym półfinale i w meczu o trzecie miejsce pokonali w Brazylii reprezentantów gospodarzy, Volei Renata. Brąz zawiercian to piąty medal dla Polski w historii KMŚ.

Oba zespoły, które w niedzielę walczyły o brąz, przystąpiły do tego spotkania po bolesnych porażkach. Po tym, jak Osaka Bluteon wręcz znokautowała Aluron CMC Wartę Zawiercie, to samo ze strony Sir Sicoma Monini Perugia spotkało Volei Renata. W efekcie mecz o medal był powtórką spotkania z fazy grupowej, który polski zespół wygrał po tie-breaku.
Mecz o brąz zawiercianie rozpoczęli nieźle. Szybko punkt blokiem zdobył środkowy Mateusz Bieniek, zaskakującym atakiem popisał się Miguel Tavares i polski zespół prowadził 7:5.
Brazylijczycy szybko jednak odrobili straty, a potem sami zaczęli naciskać. Po polskiej stronie problemy ze skutecznością miał Bartłomiej Bołądź i trener Michał Winiarski szybko zastąpił go Kyle'em Ensingiem. Volei Renata prowadził już 15:12, a w kolejnych minutach pilnował przewagi.
Brazylijczycy mieli zwycięstwo w secie na tacy. Wygrywali już 24:21. Zawiercianie się jednak nie poddali i w imponującym stylu obronili straty - blok Jurija Gladyra dał im remis 24:24. W grze na przewagi Volei Renata miał jeszcze piłkę setową, ale i ją zmarnował. A wygraną 27:25 dał Warcie as serwisowy Ensinga.
Klubowe Mistrzostwa Świata. Świetny drugi set polskich siatkarzy
Druga partia układała się już polskiej drużynie lepiej. Po punktowym bloku objęli prowadzenie 11:7. Co prawda zawiercianie popełniali błędy, ale utrzymywali przewagę.
Trener rywali Eduardo Horacio Dileo krzyczał na siatkarzy w czasie przerwy na żądanie, ale efektów nie było. W przyjęciu dobrze radził sobie Bartosz Kwolek, najskuteczniejszy siatkarz Warty w przegranym półfinale z Osaką.
Po stronie zawiercian było coraz więcej spokoju. Asem serwisowym drużynie pomógł Aaron Russell, a wyraźną wygraną 25:19 zapewnił jej sprytnym zagraniem Tavares.
Aluron CMC Warta Zawiercie nie zawiodła. Historyczny sukces polskiego zespołu
W przeciwieństwie do półfinałowego spotkania z Osaką, w niedzielę zawiercianie znów potrafili zaskoczyć rywali zagrywką. Dobrze w tym elemencie spisywał się Ensing, a w czwartym secie drużyna z Polski, napędzana dobrymi serwisami, objęła prowadzenie 13:9.
Brazylijczycy jeszcze jednak nawiązali walkę. Kiedy zablokowali atak Ensinga, różnica zmalała do punktu. W ważnych momentach zawodził jednak Newton, atakujący Volei Renata, a polski zespół nie dał się dogonić. Kibice w hali w Belem obejrzeli kilka ciekawych akcji, ale to Warta wygrała 25:21 i przypieczętowała zwycięstwo.
Zawiercianie debiutancki występ w Klubowych Mistrzostwach Świata kończą więc z brązowym medalem. To pierwszy krążek w tym turnieju dla polskiego zespołu od 13 lat i brązu PGE GiEK Skry Bełchatów.












