Reklama

Reklama

Kacper Piechocki: Chcemy bić się o złoty medal Ligi Mistrzów

Sobotni mecz PGE Skry Bełchatów z Asseco Resovią Rzeszów zadecyduje o tym, która z tych drużyn zagra w finałowym meczu Ligi Mistrzów siatkarzy. Młody libero PGE Skry Kacper Piechocki jest przekonany, że do walki o złoto w niedzielę przystąpi jego zespół.

"Zrobiliśmy już bardzo wiele ogrywając w drodze do Final Four mistrza i wicemistrza Włoch. Mamy jednak świadomość, że możemy osiągnąć jeszcze więcej. Nie ukrywamy, że chcemy bić się o złoty medal. Każdy jest zmobilizowany i zdaje sobie sprawę z tego, o co gramy" - powiedział Piechocki.

Reklama

W bieżącym sezonie ekipy z Bełchatowa i Rzeszowa spotkały się dwa razy w rundzie zasadniczej krajowych rozgrywek. W łódzkiej Atlas Arenie PGE Skra wygrała 3:0 a rewanż w Rzeszowie zakończył się zwycięstwem Asseco Resovii 3:1.

"Mam nadzieję, że nasza dyspozycja jest już podobna do tej, z pierwszego spotkania z Resovią. Życzyłbym też sobie takiego wyniku, choć jesteśmy gotowi nawet na pięć setów. Zrobimy wszystko, żeby wygrać" - zapewnił Piechocki.

W poprzednim tygodniu, w trzecim meczu półfinałowym PlusLigi bełchatowianie we własnej hali ulegli 0:3 Lotosowi Trefl Gdańsk. Po tym spotkaniu mieli dzień wolny, a w ub. piątek rozpoczęli przygotowania do Final Four. Zdaniem Piechockiego czas od porażki z gdańszczanami został dobrze wykorzystany.

"Ostatnio graliśmy trochę gorzej, ale wracamy już do siatkówki, jaką prezentowaliśmy przez większą część sezonu. Dobrze przepracowaliśmy dni wolne od spotkań i jesteśmy spokojni o swoją dyspozycję. W tej chwili skupiamy się już tylko i wyłącznie na sobocie i na Resovii. Zdajemy sobie sprawę z tego, przed jaką szansą stoimy, co możemy osiągnąć dla klubu i dla każdego z osobna. Zagramy najlepszą siatkówkę jaką potrafimy" - powiedział Piechocki.

Dodał, że przed rozpoczęciem Final Four może być trochę zamieszania i nerwowości, które jednak powinny minąć po wyjściu na boisko.

"To duży turniej i przed spotkaniami pojawi się pewnie zamieszanie, a w moim przypadku może i drobna trema. Jak już jednak wyjdziemy na boisko, to zapomnimy o wszystkim i zaprezentujemy to, co najlepsze. Musimy wyjść, pokazać swoje umiejętności i udowodnić, że jesteśmy drużyną lepszą" - zakończył Piechocki.

Półfinałowy mecz LM pomiędzy PGE Skrą Bełchatów i Asseco Resovią Rzeszów w berlińskiej Max Schmeling Halle rozpocznie się w sobotę o g. 20. Transmisja w Polsacie Sport.




Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje