Japończycy nie znaleźli sposobu na Bartosza Kurka. To była deklasacja
Jeszcze niedawno kibice i selekcjoner reprezentacji Polski obawiali się o zdrowie Bartosza Kurka. Kapitan kadry opuścił najważniejsze mecze sezonu reprezentacyjnego przez kontuzje. Dziś po urazach nie ma już śladu, a doświadczony atakujący zanotował właśnie najlepsze spotkanie w tym sezonie. Dał prawdziwy popis w spotkaniu, w którym jego drużyna, Wolfdogs Nagoja, zdeklasowała rywali.

Minione lato, choć dla polskiej kadry wspaniałe, mogło pozostawić u Bartosza Kurka poczucie niedosytu. Choć bowiem stanął na najwyższym stopniu podium Ligi Narodów oraz mistrzostw Europy, w obu tych turniejach z gry w pewnym momencie wykluczały go kontuzje.
Problem z biodrem sprawił, że w półfinale i finale Ligi Narodów w Gdańsku zastępował go Łukasz Kaczmarek. Podobnie było w decydujących spotkaniach walki o tytuł najlepszych na Starym Kontynencie. Kontuzja okazała się na tyle uciążliwa, że Kurek w ogóle nie pojechał z reprezentacją Polski na turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich. Zastąpił go Bartłomiej Bołądź.
Panowie cel znacie, macie wszystko, żeby to zrobić będę trzymał kciuki i ciężko pracował, żeby jeszcze dostać szanse na wspólne wojaże
Kadra bez Kurka w cuglach wywalczyła awans na igrzyska w Paryżu. Sam kapitan wyleczył się na sezon ligowy w Japonii i spisuje się coraz lepiej. Potwierdził to w ostatni weekend.
Kadrowicze Grbicia na fali. Świetny występ w kluczowym momencie
Wolfdogs Nagoja deklasuje rywali. Bartosz Kurek najlepszy w tym sezonie
Wolfdogs Nagoja, gdzie od 2020 roku występuje Kurek, dwukrotnie zmierzył się z Voreas Hokkaido. Pierwsze starcie zakończyło się wygraną ekipy Polaka 3:1 (25:21, 25:18, 20:25, 25:17). Kurek pokazał się ze świetnej strony, zdobywając 23 punkty. Na ten dorobek złożyły się między innymi cztery punktowe bloki - pod tym względem był najlepszy w drużynie.
Prawdziwym popisem kapitana polskiej kadry okazał się jednak drugi mecz z Voreas. Kurek był bowiem niemal nie do zatrzymania w ataku. Atakował z wybitną skutecznością 83 procent - zamienił na punkty aż 19 z 23 ataków. Łącznie dołożył do dorobku drużyny 21 punktów. A spotkanie zakończyło się deklasacją rywali, którzy w ostatnim secie nie dobili nawet do granicy 10 punktów. Wolfdogs wygrali 3:0 (25:15, 25:20, 25:9).
Drużyna Bartosza Kurka w czołówce. Zespół polskiego trenera wypada gorzej
Po wygranej drużyna Kurka zajmuje czwarte miejsce w tabeli japońskiej V. League. Znacznie niżej, bo na ósmym miejscu, plasuje się JTEKT Stings. Zespół, który prowadzi polski trener Michał Mieszko Gogol, zanotował słodko-gorzki weekend.
Drużyna prowadzona przez byłego szkoleniowca PGE GiEK Skry Bełchatów rozpoczęła od przegranej z Tokyo Bears 1:3. Lepiej było dopiero w drugim starciu, gdy podopieczni Gogola zrewanżowali się rywalom i sami wygrali w czterech setach. To było trzecie zwycięstwo JTEKT Stings w tym sezonie - dotąd zespół rozegrał 10 spotkań.
Czarna seria kadrowiczów trwa. Nikola Grbić ma kolejny problem









![Heroiczny rzut Muchovej. Ta akcja porwała cały Wimbledon [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N16NS47NRTVW0-C401.webp)
![Chinki nie dały szans Ukrainkom. Pewne zwycięstwo w Lidze Narodów [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N16NA2FWCYTAV-C401.webp)
