Historyczny awans polskiej drużyny. Siatkarski nokaut, Wilfredo Leon nie dostał szansy
Bogdanka LUK Lublin pójdzie w ślady PGE Projektu Warszawa? Drużyna ze stolicy w poprzednim sezonie jako drugi polski zespół sięgnęła po Puchar Challenge. Tym razem o trofeum rywalizują lublinianie, dla których to debiut w europejskich pucharach. I w pierwszym dwumeczu poradzili sobie koncertowo. W dwa dni dwukrotnie rozbili Maccabi Tel Awiw. W środę ponownie ograli rywali w trzech setach i awansowali do 1/8 finału rozgrywek.

W Pucharze Challenge rywalizuje się w systemie mecz i rewanż. W przypadku rywalizacji z Maccabi Tel Awiw oba spotkania zostały jednak rozegrane w Lublinie, ze względu na działania zbrojne w Strefie Gazy. Pierwsze, historyczne spotkanie Bogdanki LUK Lublin w europejskich pucharach obejrzało we wtorek na żywo ponad dwa tysiące kibiców. Już dzień później lubelscy kibice ponownie mogli oglądać siatkarzy w hali Globus im. Tomasza Wójtowicza, a ich ulubieńcy w rewanżu nie zawiedli.
W podstawowym składzie na drugie spotkanie w pucharach trener lublinian Massimo Botti zmieścił nieco więcej podstawowych zawodników niż dzień wcześniej. Do szóstki wrócili Bennie Tuinstra i Kewin Sasak. Po raz kolejny w rezerwie rozpoczął natomiast Wilfredo Leon. W takim zestawieniu Bogdanka LUK rozpoczęła od prowadzenia 6:3, ale rywale szybko doprowadzili do remisu 7:7. Po chwili jednak lublinianie zaczęli budować przewagę, która dość szybko wzrosła do pokaźnych rozmiarów. I choć początek na to nie wskazywał, skończyło się zupełnym rozbiciem rywali - wygraną 25:11. Z dobrej strony w pierwszym secie pokazał się między innymi Aleks Grozdanow, który ponownie tworzył duet podstawowych środkowych wraz z Janem Nowakowskim.
Puchar Challenge. Bogdanka LUK Lublin nie daje szans rywalom, Wilfredo Leon odpoczywa
W drugim secie na początku siatkarze z Izraela ponownie przez chwilę dotrzymywali kroku rywalom. Przy remisie 4:4 lublinianie jednak odskoczyli, choć nie zbudowali sobie aż tak dużej przewagi, jak w poprzedniej partii. Tym razem prowadzili trzema, czterema punktami. Dopiero w końcówce partii gospodarze hali Globus zwiększyli różnicę. Ostatecznie znów wygrali bardzo pewnie, 25:16. Wygrana w drugim secie zapewniła im już awans do kolejnej fazy rozgrywek.
Bogdanka LUK Lublin czekała na debiut w europejskich pucharach 13 lat. Prawo gry w Pucharze Challenge zyskała po ukończeniu poprzedniego sezonu PlusLigi na piątym miejscu. Awans do pucharów zbiegł się z transferem Leona, który ściąga do wszystkich hal w Polsce tłumy. Reprezentant Polski może być potrzebny drużynie w kolejnych fazach rywalizacji, choć lublinianie są jednymi z głównych faworytów całych rozgrywek.
W środę Bogdanka LUK poradziła sobie bez większych problemów. Dzień wcześniej, w pierwszej odsłonie rywalizacji, tylko w jednym z setów pozwoliła Maccabi na dotarcie do granicy 20 zdobytych punktów. W rewanżu siatkarze Bottiego już do tego nie dopuścili. W trzeciej partii grali z rywalami punkt za punkt do stanu 10:10, a potem ponownie zaczęli budować przewagę. Ostatecznie wygrali 25:19.
W 1/8 finału przeciwnikiem Bogdanki LUK będzie zespół z Francji. Tourcoing Lille Metropole awansowało po dwóch zwycięstwach z Panathinaikosem Ateny, ogrywając dwukrotnie Greków 3:2.











