Reprezentacja Polski siatkarzy i Nikola Grbić coraz intensywniej potrzebują następcy Bartosza Kurka. Doświadczony atakujący w tym sezonie zrobił sobie przerwę, a bez niego w Lidze Narodów szansę dostało czterech innych siatkarzy z tej pozycji. Na razie rywalizację w świetnym stylu wygrał Bartłomiej Bołądź, ale swoje pięć minut w tym sezonie miał również Bartosz Gomułka.
24-letni atakujący po raz drugi z rzędu dostał powołanie od Grbicia. Tym razem pokazał się jednak z dużo lepszej strony niż przed rokiem. Wystąpił co prawda tylko w pierwszym turnieju fazy zasadniczej, ale zdążył zdobyć 42 punkty, dobrze spisując się zwłaszcza w meczach z Kubą i Słowenią.
Przełomowy sezon polskiego siatkarza. Jest nowy kontrakt
Ostatecznie jednak więcej szans od Grbicia nie otrzymał. Po pierwszym turnieju do gry w reprezentacji Polski już nie wrócił.
Wraca za to do klubu. PGE Projekt Warszawa ogłosił, że przedłuża kontrakt z zawodnikiem. Atakujący był związany z klubem od pięciu lat, ale początkowo Warszawianie wypożyczali go do innych drużyn. Teraz ogłosili przedłużenie umowy do 2029 r.
- Klub uwierzył we mnie pięć lat temu, gdy stawiałem pierwsze kroki w zawodowej siatkówce, i przez ten cały czas czułem ogromne wsparcie. Miniony sezon w Warszawie dał mi pewność, że mogę brać odpowiedzialność za wynik na najwyższym poziomie. PGE Projekt Warszawa to idealne miejsce do realizowania moich największych celów - zaznacza Gomułka.
Długość nowego kontraktu pokazuje, że PGE Projekt mocno wierzy w dalszy rozwój Gomułki. W poprzednim sezonie siatkarz wygrał rywalizację o miejsce w ataku z Niemcem Linusem Weberem.
Ten rok był przełomowy. Bartek udowodnił, że posiada ogromny potencjał i potrafi brać na swoje barki odpowiedzialność w kluczowych momentach. Pokazał, że stać go na wielką, międzynarodową siatkówkę
Gomułka zostaje walczyć o miejsce w składzie. Ale Grbić ostrzegał
Gomułka wiąże się z klubem na dłużej, ale to wcale nie znaczy, że w najbliższym sezonie będzie mieć łatwo o miejsce w podstawowym składzie. Warszawską drużynę ma bowiem wzmocnić Yuri Romano. Choć PGE Projekt jeszcze nie ogłosił sprowadzenia tego zawodnika, sprawa jest przesądzona. A podstawowy atakujący reprezentacji Włoch z pewnością będzie kandydatem do pierwszej szóstki.
- Projekt ma Romano, przy którym w kadrze nie grał Kamil Rychlicki, jeden z najlepszych atakujących PlusLigi. Ja nie wiem, jaka jest perspektywa grania Gomułki w Warszawie. Zostanie? Fantastycznie, ale nie będzie grać. Dla mnie lepiej, gdy grasz we Francji, Grecji, nie ma znaczenia gdzie, ale to doświadczenie grania jest ważne. Musisz żyć na boisku w różnych momentach, przy stanie 23:23 - ostrzegał już na początku sezonu Grbić.
Gomułka ma jednak podjąć wyzwanie. Jego nowym trenerem będzie Roberto Piazza. W ostatnich dniach PGE Projekt ogłosił także przedłużenie kontraktu ze środkowym Karolem Kłosem. Początek sezonu TAURON Ligi siatkarzy w drugiej połowie października.
















