Reklama

Reklama

Gościniak: Mam pewien plan

- Kiedy przegraliśmy trzeciego seta, zrobiło się nerwowo. W tym momencie chłopcy mi zaimponowali. Nie poddali się, walczyli do końca. Napotkali wprawdzie twardy opór, ale pokazali charakter - chwalił na łamach "Rzeczpospolitej" zespół po meczu z Niemcami Stanisław Gościniak.

Chociaż w meczu z gospodarzami turnieju emocje sięgnęły zenitu, trener naszych siatkarzy przyznał, że nie ma w sobie hazardowej "żyłki".

- Nie jestem pokerzystą, więc nie ryzykowałem. Odradzałem mocny, ryzykowny serwis. Uważałem, że to nieopłacalne. I wyszło na moje - wyznał Gościniak, który nie obawia się dzisiejszej konfontacji z ekipą Rosji, uważanej za faworyta kwalifikacyjnego turnieju w Lipsku.

- Nie boję się meczu z Rosją. Mam pewien plan, który, jeśli się powiedzie, to może być niespodzianka - ujawnił szkoleniowiec siatkarzy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje