Reklama

Reklama

Glinka: Ja w to nie wierzę

- Nam podniosła atmosfera towarzyszyła już od piątku w trudnych dla papieża chwilach - powiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" siatkarka włoskiego Desparu Perugia Dorota Świeniewicz.

- Nam podniosła atmosfera towarzyszyła już od piątku w trudnych dla papieża chwilach  - powiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" siatkarka włoskiego Desparu Perugia Dorota Świeniewicz.

- Podczas meczu z Forli piłka po pierwszej zagrywce spadła na boisko i nastąpiła minuta ciszy. Później grałyśmy już normalnie - dodała reprezentantka Polski.

W sobotę i niedzielę Włoski Komitet Olimpijski odwołał wszystkie rozgrywki sportowe.

- Wsiadłam więc w samochód z inną grającą w Desparze Polką Kasią Gujską i pojechałyśmy do Rzymu. Od godz. 18 do 20.45 modliłyśmy się na placu Świętego Piotra. Atmosfera była dziwna. Niektórzy płakali, inni tańczyli, śpiewali. Nagle w apartamencie papieża zapaliło się światło i tysiące ludzi zaczęły biec w stronę tego budynku. Krzyczeli: Ojcze, nie zostawiaj nas! Jesteśmy z Tobą! Ale nie było informacji o stanie Jana Pawła II, więc wyjechałyśmy stamtąd - relacjonowała Świeniewicz.

Reklama

Grający w Padwie Krzysztof Stelmach i Arkadiusz Gołaś sobotni wieczór spędzili przed telewizorem.

- Kiedy podano informację o śmierci papieża, łzy napłynęły do oczu. Czułem, że straciłem kogoś z rodziny - mówił Stelmach.

- W sobotę byłyśmy w drodze do Jesi, gdy przyszła informacja o odwołaniu meczów. Zawróciłyśmy z autostrady. Kilka godzin później papież zmarł. Ja w to nie wierzę. To dla mnie jakiś brzydki sen. Urodziłam się kilkanaście dni przed rozpoczęciem jego pontyfikatu. Był więc ze mną całe moje życie - stwierdziła Małgorzata Glinka z Asystelu Novara.

Kilkanaście godzin po śmierci Jana Pawła II w Vicenzie zorganizowano konferencję prasową z Magdaleną Śliwą. Polka jest kapitanem miejscowego zespołu Minetti.

- Składano mi kondolencje, w poniedziałek ukazał się w tutejszej gazecie wielki wywiad ze mną na temat Ojca Świętego. Miałam o czym mówić. Mój ojciec przyjmował pierwszą komunię świętą od Karola Wojtyły, a mama zna bardzo dobrze prywatnego sekretarza papieskiego, arcybiskupa Stanisława Dziwisza. Sama byłam na wielu mszach koncelebrowanych przez papieża w Polsce - podkreśliła Magdalena Śliwa.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy